Trzeba wielkiego hartu ducha

Mira Fiutak

|

Gość Gliwicki 24/2021

publikacja 17.06.2021 07:11

– Czasem dobre życie jest równie trudne jak męczeństwo – powiedział bp Jan Kopiec do członków KSM.

	Relikwie patronki KSM umieszczone są w delikatnym relikwiarzu w formie lilii. Tarnogórski oddział otrzymał je w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie. Relikwie patronki KSM umieszczone są w delikatnym relikwiarzu w formie lilii. Tarnogórski oddział otrzymał je w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie.
Mira Fiutak /Foto Gość

Uroczystość wprowadzenia relikwii bł. Karoliny Kózkówny odbyła się 13 czerwca w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach. Mszy św. przewodniczył bp Jan Kopiec, obecny był ks. Krzysztof Ochab, asystent oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży działającego w tej parafii, przyjechali przedstawiciele Zarządu KSM archidiecezji katowickiej.

Młodzież przygotowywała się do tego wydarzenia w czasie triduum, uczestnicząc w Drodze Krzyżowej z bł. Karoliną, a następnego dnia w grze terenowej w parku miejskim. W kazaniu bp Kopiec wyjaśniał, czym jest kult związany z relikwiami tych, których Kościół uznał za świętych i błogosławionych. – Trzeba pamiętać, że świętość jest efektem rozumnej pracy. Pokazuje, jaki jest stan naszej duszy, co uważamy za warte naśladowania, a od czego trzeba trzymać się z daleka. Relikwie są jakby echem, odblaskiem, cieniem tego, co wiąże się z charyzmatem doskonałości i świętości, do której człowiek może zmierzać – powiedział. Przypomniał, na czym polegał ten charyzmat w przypadku 16-letniej Karoliny Kózkówny, która jest przede wszystkim patronką ludzi młodych. – Świętość nie jest mierzona liczbą lat czy wielkością osiągnięć. Świętość mierzy się przede wszystkim umiejętnym dostrzeganiem tego, co jest najbardziej istotne. W przypadku bł. Karoliny była to ogromna odwaga, by bronić swojej godności, swojej czystości – powiedział biskup gliwicki. Biskup Kopiec życzył młodzieży, żeby patronka dawała jej wiele dobrych natchnień i prowadziła właściwymi drogami, które nie zawsze są łatwe. – Trzeba wielkiego hartu ducha prowadzącego niekiedy aż do przelania krwi, jak to było w życiu bł. Karoliny. Myślę, że od was Pan Bóg nie będzie wymagał tak wielkiej ofiary, ale czasem życie dobre, piękne, zgodne z przykazaniami jest równie trudne jak męczeństwo – podkreślił.