Każde dziecko chciałoby podziękować

Szymon Zmarlicki

|

Gość Gliwicki 29/2020

publikacja 16.07.2020 00:00

Tuż przed zamknięciem granic trójce Rwandyjczyków udało się dostać do Polski, żeby dzięki ludziom wielkiego serca pomóc chorej dziewczynce i uchronić ją od kalectwa. Goście z Czarnego Lądu odwiedzili też Bytom.

	Na spotkaniu wraz z 10-letnią Seraphine (w pierwszym rzędzie, trzecia z prawej) w salkach parafii św. Jacka. Na spotkaniu wraz z 10-letnią Seraphine (w pierwszym rzędzie, trzecia z prawej) w salkach parafii św. Jacka.
Wiesława Kijak

Modeste Habiyaremye ma 32 lata i jest pracownikiem socjalnym w dziele Adopcji Serca w Rwandzie. Kiedyś sam korzystał z formy wsparcia dzieci w Afryce poprzez adopcję na odległość, gdy utrzymywała go kobieta z Niemiec. Teraz pomaga innym, zajmując się dziećmi chorymi fizycznie i intelektualnie. – W naszym regionie, w parafii Nyakinama, mamy ponad 200 dzieci, w tym sieroty, dzieci niepełnosprawne i z biednych rodzin. Są tam też polskie misjonarki ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów.