Europa nasza zabrzańska

Szymon Zmarlicki

|

Gość Gliwicki 48/2019

dodane 28.11.2019 00:00

Prestiżowa nagroda określana „kulturalnym Noblem” trafiła do Sztolni Królowa Luiza.

▲	Przedstawiciel organizacji Europa Nostra Gabriel Ruiz Cabrero przekazuje medal prezydent Małgorzacie Mańce-Szulik i dyrektorowi Muzeum Górnictwa Węglowego Bartłomiejowi Szewczykowi. ▲ Przedstawiciel organizacji Europa Nostra Gabriel Ruiz Cabrero przekazuje medal prezydent Małgorzacie Mańce-Szulik i dyrektorowi Muzeum Górnictwa Węglowego Bartłomiejowi Szewczykowi.
Szymon Zmarlicki /Foto Gość

Sztolnia Królowa Luiza otrzymała prestiżową nagrodę Europa Nostra za ponaddziesięcioletni proces rewitalizacji obiektów pod ziemią i na powierzchni.

Na uroczystości w hali Pogoń, która odbyła się 23 listopada, przedstawiciel organizacji Europa Nostra Gabriel Ruiz Cabrero przekazał medal prezydent Zabrza Małgorzacie Mańce-Szulik i dyrektorowi Muzeum Górnictwa Węglowego Bartłomiejowi Szewczykowi. – To ogromne wzruszenie, ale i poruszenie, kiedy staje się na scenie z tymi, którzy ratowali katedrę Notre Dame, którzy całe serce oddają europejskim projektom. Kiedy widzi się wśród nich nasz – wydawałoby się – mały, zabrzański, śląski, polski projekt, to serce rośnie – mówiła Małgorzata Mańka-Szulik, wspominając odbiór nagrody w Paryżu.

– W czasie wizyt w podziemiach, podziwiając potężne maszyny górnicze, stanowiące część doświadczenia muzealnego, odwiedzający wyobrażają sobie, jak wyglądała dawna praca górników w sztolni – zauważył w swoim wystąpieniu Gabriel Ruiz Cabrero, który nie krył oczarowania pięknem zabrzańskich podziemi.

Komisja Europejska i zajmująca się dziedzictwem europejskim organizacja Europa Nostra spośród 149 zgłoszeń wyłoniły laureatów w czterech kategoriach – w tym roku było to 25 podmiotów z 16 europejskich krajów. Wyniki zostały ogłoszone pod koniec października.

Prace w zabrzańskich górniczych podziemiach, koncentrujących się wokół wyrobisk dawnej Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, rozpoczęto w 2008 r. Zalegający do wysokości trzech metrów, naniesiony przez wodę w ciągu dziesięcioleci muł przez kilka lat był wybierany łopatami i wywożony taczkami. Potem zabezpieczono podziemne wyrobiska i zamontowano konieczną infrastrukturę. Dziś to największy kompleks turystyczny i kulturalny związany z dziedzictwem górnictwa węgla kamiennego w Polsce i unikat w skali całej Europy.