Ruah Run, czyli biegacze niesieni powiewem Ducha Świętego

Szymon Zmarlicki Szymon Zmarlicki

publikacja 09.06.2019 20:02

W parku Repeckim w Tarnowskich Górach 160 zawodników wzięło udział w biegu organizowanym w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Ruah Run, czyli biegacze niesieni powiewem Ducha Świętego Zwycięzca Robert Rysz na mecie biegu. Szymon Zmarlicki /Foto Gość

Chociaż 5-kilometrowy dystans nie wydaje się zbyt ogromny, to jednak spore przewyższenia parku w Reptach Śląskich mocno dały się we znaki biegaczom, wśród których byli zarówno starzy wyjadacze, jak i debiutanci.

Większość zawodników nie stawiała przede wszystkim na wynik, ale na dobrą atmosferę - niektórzy wbiegali na metę nawet ze swoimi dziećmi na rękach.

Data biegu nie jest przypadkowa, bo ruah w języku hebrajskim oznacza tchnienie, wiatr, powietrze. A pisane wielką literą - Ducha. - Zamysł biegu był taki, żeby po pierwsze celebrować Zesłanie Ducha Świętego, bo ta uroczystość jest dla nas bardzo istotna. A po drugie, żeby promować bieganie, Salezjański Ośrodek Szkolno-Wychowawczy i Bieg z Chrystusem, czyli naszą nieformalną drużynę, łączącą bieganie z chrześcijaństwem - tłumaczy Marek Nawrot, organizator biegu.

W biegu wystartowało 160 osób, co organizatorzy uważają bardzo dobry wynik - szczególnie, że wydarzenie odbyło się po raz pierwszy.- Zwłaszcza zważywszy na fakt, że przez cały weekend odbywa się dosyć dużo biegów w naszym regionie. Mam nadzieję, że odbędą się kolejne edycje - dodaje M. Nawrot.

Na mecie jako pierwsi pojawili się: Robert Rysz (1. miejsce), Artur Bożek (2. miejsce) i Rafał Kargól (3. miejsce).

Organizatorem biegu było Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich w Tarnowskich Górach. Imprezę współfinansował Urząd Miejski w Tarnowskich Górach.