Dzieciątko z domu dziecka

Szymon Zmarlicki

|

Gość Gliwicki 3/2019

publikacja 17.01.2019 00:00

Świętym Józefem był proboszcz, Maryją siostra przełożona, a mały Jezus przybył z ośrodka preadopcyjnego…

Niespodziewane, emocjonujące, a nawet wzruszające były jasełka w wykonaniu franciszkanów, służebniczek i wychowanków domu dziecka. Niespodziewane, emocjonujące, a nawet wzruszające były jasełka w wykonaniu franciszkanów, służebniczek i wychowanków domu dziecka.
Arkadiusz Ciozak

Niezwykłe jasełka w Niedzielę Chrztu Pańskiego zobaczyli wierni w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gliwicach prowadzonej przez ojców franciszkanów. Po jednej z Mszy św. związane z Bożym Narodzeniem sceny odegrali sami zakonnicy oraz siostry służebniczki, a także dzieci z prowadzonego przez nie ośrodka opiekuńczo-wychowawczego. – Dzieci często u nas występują, stąd pomysł, by tym razem coś odmienić. Zaangażowaliśmy więc franciszkanów i siostry, udało się zmobilizować całe wspólnoty. Bez żadnych oporów wystąpiło sześciu współbraci i osiem sióstr. Nawet s. Anizja, która jest już wiekowa, wystąpiła w roli anioła – opowiada o. Tymoteusz Piotr Olsiński, gwardian i proboszcz parafii.

– Uważam to za duchowy sukces, bo połączyliśmy się w dobrym dziele, a siostry odkryły, że to owocna forma ewangelizacji – dodaje. W role św. Józefa i Maryi wcielili się odpowiednio proboszcz oraz przełożona gliwickich służebniczek. Pozostałe siostry oraz zakonnicy zagrali aniołów, królów i pasterzy. Natomiast wychowankowie domu dziecka byli mniejszymi aniołami, barankami, a jedno z nich zostało Dzieciątkiem Jezus. Pojawiły się też żywe zwierzęta.

Fabuła jasełek szeroko objęła wydarzenia poprzedzające przyjście Zbawiciela, jak i następujące po nim – począwszy od Zwiastowania, poprzez rozterki Józefa, szukanie gospody i narodziny, aż po pokłon aniołów, pasterzy i trzech królów. Gra aktorska była okraszona muzyką wykonywaną na żywo przez parafian i współbraci.

Przedstawienie zostało nagrodzone przez widzów owacją na stojąco, były ogromne emocje, a nawet pojawiło się wzruszenie.