Odpala się jedną malutką świeczkę

Mira Fiutak Mira Fiutak

dodane 23.12.2018 22:38

Najpierw była modlitwa za miasto w katedrze, a później na rynku harcerze przekazali Betlejemskie Światło Pokoju.

Odpala się jedną malutką świeczkę Betlejemskie Światło Pokoju odebrali Krystyna Sowa, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gliwice, i ks. Bernard Plucik, proboszcz parafii katedralnej Mira Fiutak /Foto Gość

Mszy św. w intencji gliwiczan przewodniczył bp Andrzej Iwanecki. Nawiązując do czytanego tej niedzieli fragmentu Ewangelii, przypomniał, że tak jak Maryja, idąc do Elżbiety, przyniosła jej Jezusa, tak samo Kościół niesie Go światu. Tego, który mówi o sobie: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia".

- Jak bardzo potrzebujemy tego światła, jak bardzo potrzebują go nasi bliźni! Wielu ludzi uważa, że ich życie jest puste. Dlatego tym bardziej pamiętajmy, że Jezus szuka dla siebie miejsca na ziemi i chce wypełnić tę pustkę - mówił bp Iwanecki. - Nie chodzi o lukrowane święta, ale o święta prawdziwe. I o prawdziwą obecność, czasami w bardzo trudnej przestrzeni naszego życia. Wiemy, jakie wydarzenia poprzedzają tegoroczne święta. My wszyscy mamy też swoje, czasem niełatwe wydarzenia. I właśnie w to nasze życie On chce wejść - dodał.

Odpala się jedną malutką świeczkę   Mszy św. w intencji gliwiczan przewodniczył bp Andrzej Iwanecki Mira Fiutak /Foto Gość Następnie na scenie obok ratusza harcerze Hufca Ziemi Gliwickiej przekazali Betlejemskie Światło Pokoju przedstawicielom Kościoła i władz samorządowych. Odebrali je i życzenia świąteczne złożyli Krystyna Sowa, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gliwice, i ks. Bernard Plucik, proboszcz parafii katedralnej. W związku z ogłoszoną żałobą narodową zebrani na gliwickim rynku uczcili minutą ciszy górników, którzy zginęli trzy dni temu w kopalni w Karwinie.

- W grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. Od niego co roku odpala się jedną malutką świeczkę, której płomień niesiony jest przez skautów w wielkiej sztafecie. Tak przez kraje i kontynenty obiega świat - tłumaczyli harcerze ideę tej akcji. - Dzieląc się płomieniem zapalonej świecy z innymi, niczego nie tracimy. Podzielone światło jest w stanie rozproszyć ciemności i wypełnić całe pomieszczenie nowym blaskiem, bijącym już nie od jednej, ale od wielu świec.

W tym roku wydarzeniu towarzyszy hasło: "Światło, które łączy". Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski po raz 28. Jak zawsze, polscy harcerze otrzymali je od słowackich skautów. Zaś trzy delegacje Hufca Ziemi Gliwickiej przywiozły światło z Krakowa, Częstochowy i Zakopanego.