Ile zapłacimy za prąd na Śląsku?

sz /inf. prasowa

dodane 25.09.2018 17:15

Trudna decyzja w sprawie metropolitalnej grupy zakupowej energii elektrycznej.

Ile zapłacimy za prąd na Śląsku? Duże miasta mogą zapłacić nawet o kilkanaście mln zł więcej za zakup energii elektrycznej Szymon Zmarlicki /Foto Gość

Metropolitalna grupa zakupowa, która zrzesza 88 podmiotów, w tym wszystkie miasta i gminy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, musi się zmierzyć ze skutkami bezprecedensowych podwyżek cen.

Możliwych jest kilka wariantów, każdy będzie miał wpływ na rozwój i sytuację budżetową miast i gmin Metropolii. Decyzja w sprawie dalszych losów przetargu na dostawy energii elektrycznej w latach 2019-2020 zapadnie 3 października.

Na podstawie przeprowadzonego w kwietniu i maju szacowania wartości zamówienia uczestnicy grupy zakupowej zabezpieczyli w swoich budżetach łącznie ponad 336,5 mln zł. Do przetargu przystąpiły trzy podmioty, lecz najtańsza oferta, złożona przez spółkę Tauron Sprzedaż, opiewa na przeszło 402 mln zł.

W ciągu ostatnich czterech miesięcy cena wzrosła zatem ponad 65 milionów. To znacznie więcej niż spodziewali się uczestnicy grupy zakupowej.

- Ponad 20 lat analizuję rynek energii elektrycznej. Z taką skalą wzrostów cen spotykam się po raz pierwszy - komentuje Leszek Rojczyk, zewnętrzny ekspert GZM, prezes spółki Energia Optimum.

Dla miast i gmin to olbrzymi problem, który może rzutować na realizację zadań i kondycję budżetową. W przypadku dużych miast to konieczność wydania na zakup energii elektrycznej nawet o 10 do 12 mln zł więcej.

W przypadku wycofana się do 3 października któregokolwiek z uczestników przetargu, konieczne będzie rozpisanie nowego, tym razem wyłącznie na 2019 rok, oraz powołanie nowej grupy zakupowej.

- Jest to obarczone ryzykiem. Mało czasu, ewentualne odwołania mogą sprawić, że uczestnicy grupy w najbardziej niekorzystnym wariancie musieliby przez krótki czas korzystać z oferty rezerwowej, która byłaby droższa - oceniał przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak na konferencji prasowej zwołanej we wtorek.

Dziennikarze dopytywali K. Karolczaka, czy oznacza to, że władze metropolii są przyparte do muru. - Można tak to określić, ale jest to sytuacja zupełnie niezależna od nas, na którą nie mamy żadnego wpływu. W podobnej sytuacji są samorządy, spółki miejskie i firmy w całej Polsce - komentował przewodniczący.

W skład grupy zakupowej wchodzi łącznie 307 zamawiających i ich jednostek organizacyjnych. To nie tylko gminy i miasta, które tworzą GZM, ale również partnerzy spoza niej. Wśród nich są np. Lubliniec, Rydułtowy, Wielowieś, Ornontowice, Zawiercie czy Śląskie Centrum Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowe w Rabce-Zdroju.

Energia elektryczna ma być dostarczana m.in. do stadionów w Tychach, Gliwicach, Zabrzu; do wielu szkół, szpitali, domów dziecka, a także do Muzeum Śląskiego, Filharmonii Śląskiej i Stadionu Śląskiego.