Organy dla Panamy

Szymon Zmarlicki

|

Gość Gliwicki 36/2018

dodane 06.09.2018 00:00

W Zabrzu powstaje instrument do odbudowywanej najstarszej katedry na kontynencie amerykańskim. Poświęci go wraz z kościołem papież Franciszek podczas przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży.

▲	Uczestnicy prezentacji z uwagą przyglądają się procesowi wycinania elementów, z których kiedyś będzie wydobywał się dźwięk o określonej barwie i wysokości. ▲ Uczestnicy prezentacji z uwagą przyglądają się procesowi wycinania elementów, z których kiedyś będzie wydobywał się dźwięk o określonej barwie i wysokości.
Szymon Zmarlicki /Foto Gość

Na pierwszy rzut oka trudno domyślić się, że w wysłużonym i zniszczonym przez wichurę budynku dawnej cechowni w Zabrzu-Mikulczycach powstają organy. O tym, co dzieje się w środku, informuje tylko skromny szyld. Dopiero po zagłębieniu się w ciemne korytarze można odkryć potężną halę montażową, równie pokaźną stolarnię, a nawet ukryte w niepozornych pokojach odlewnię ołowiu czy… miejsce, gdzie rzeźbione elementy pokrywane są prawdziwym, 24-karatowym złotem. Założycielem firmy jest Damian Kaczmarczyk, który rozpoczął działalność już w wieku 19 lat.

Wcześniej zamiłowanie do organów rozwijał jako organista w parafii pw. św. Wawrzyńca w Zabrzu. Teraz w prowadzeniu pracowni pomaga mu żona Katarzyna, obecnie właścicielka firmy, oraz kilkudziesięciu pracowników, a córka Weronika z wielką uwagą przygląda się wszystkim wykonywanym przez nich czynnościom.

Twarzą w twarz z Matką Bożą

Pod koniec zeszłego roku jedna z dziennikarek legnickich mediów w wywiadzie zapytała Damiana Kaczmarczyka, czy jego marzeniem jest stworzenie organów do katedry. Odpowiedział wtedy, że nie, bo – mając doświadczenie w budowaniu instrumentów w wielu zachodnich krajach – widzi, że w katedrach Bóg już nie mieszka, lecz jest tylko przechowywany. Jak wspomina, zaledwie tydzień później dostał prztyczka w nos, gdy pojawiła się możliwość wykonania organów do odbudowywanej katedry Santa María la Antigua, czyli Matki Bożej Starszej, patronki Panamy, w stolicy tego kraju. Jego firma wygrała z konkurentami z Hiszpanii i Niemiec. Kiedy w lutym udał się do Panamy, by podpisać kontrakt, na miejscu, w świątyni, zastał plac budowy, ale gdy zobaczył zapał, radość i wiarę setek robotników, musiał przyznać, że w tym wypadku bardzo mylił się w swych katedralnych osądach. Ale jeszcze większy szok przyszedł, gdy wspinając się po rusztowaniu, by zmierzyć kościół, na wysokości ośmiu metrów niespodziewanie stanął twarzą w twarz z wizerunkiem Matki Bożej Starszej. Jej cudowny obraz pozostał w katedrze na czas prac budowlanych. Matka Boża patrzyła mu prosto w oczy, jakby chciała powiedzieć: „Witaj, czekałam tu na ciebie, a teraz wbrew wszystkiemu wybuduj mi kolejne organy”. Wtedy zrozumiał odpowiedzialność, jaką niesie ze sobą przyjęte zlecenie. Nietypowe, bo w normalnych okolicznościach stworzenie podobnych organów zajmuje ponad dwa lata. Ale Panamczycy powiedzieli: „Słuchajcie, przyjeżdża papież, robimy rekonsekrację katedry. Poświęćmy te organy z papieżem. Ale trzeba zdążyć w… 11 miesięcy”. – Musiałbym być nienormalny, żeby się na to nie zgodzić. Nie ma lepszej reklamy niż zbudowanie organów, które poświęci papież na Światowych Dniach Młodzieży, co będzie oglądał cały świat – mówi Damian Kaczmarczyk, lecz zaraz dodaje, że w pierwszej kolejności organy robi się dla Pana Boga i dla Maryi. Tym bardziej że katedra w Panamie jest tym, czym dla Polaków Jasna Góra albo czym bazylika MB z Guadalupe dla Meksykanów. – Każde organy są dla nas tak samo ważne, obojętnie, czy stawiamy je w wiejskim kościele, czy w katedrze. Ale tam poczuliśmy, jak wielkie Boże powołanie otrzymaliśmy za oceanem – dodaje.

Katedra na klawiszach

Instrument to organy mechaniczne w stylu renesansowo-barokowym. Posiada 39 głosów rozdzielonych między trzy manuały i jedną klawiaturę nożną (pedał) – w sumie to ponad dwa i pół tysiąca piszczałek. Brzmienie nawiązuje do organów hiszpańskich, choć ze względu na przeznaczenie do katedry instrument powinien być bardziej uniwersalny, dlatego – zgodnie z życzeniem archidiecezjalnej komisji ds. odbudowy katedry – będzie można doszukać się w nim także akcentów francuskich, włoskich czy niemieckich. To niejedyna wytyczna, bo organy muszą też wizualnie odpowiadać reszcie wnętrza świątyni. Panamczycy przysłali nawet próbki farb i materiałów, jakimi wykończone zostały prezbiterium i ołtarz. Szafa organowa będzie stylizowana na wielobarwny marmur, a na niej znajdzie się m.in. pozłacany herb obecnego arcybiskupa Panamy José Domingo Ulloa Mendiety. Jedność organów z katedrą będą wyrażać nawet takie detale jak dekoracje na frontowym, pionowym fragmencie każdego klawisza, które nawiązują do kształtu świątyni.•

Zobacz na własne oczy

Budowniczowie organów przygotowali cykl prezentacji pt. „Muzyka metalem i drewnem na węglu malowana”, podczas których można na własne oczy zobaczyć, jak powstaje instrument do katedry w Panamie. Ostatnia okazja ku temu będzie w piątek 14 września o 12.00 w dawnej cechowni w Zabrzu- -Mikulczycach przy ul. Kopalnianej 7a. Wstęp wolny, jednak ze względu na ograniczoną liczbę miejsc chętni proszeni są o zgłoszenia pod numerem telefonu 536 937 333 w środę i czwartek poprzedzające spotkanie w godz. 9.00–11.00.