Bóg walczy razem ze mną

bw

|

Gość Gliwicki 36/2018

publikacja 06.09.2018 00:00

– Najpierw trzeba być człowiekiem, budować relacje, wejść między ludzi, zaprzyjaźnić się z nimi, potańczyć razem, a potem głosić im królestwo Boże – mówił bp Andrzej Iwanecki do członków Ruchu Światło–Życie.

▲	Biskup Andrzej wręcza świece rodzinom, które wstępują do Domowego Kościoła. ▲ Biskup Andrzej wręcza świece rodzinom, które wstępują do Domowego Kościoła.
Szymon Zmarlicki /Foto Gość

Młodzież związana z oazą i członkowie Domowego Kościoła spotkali się 1 września na powakacyjnym dniu wspólnoty Ruchu Światło–Życie w kościele NSPJ i MB Fatimskiej w Tarnowskich Górach-Strzybnicy. Spotkanie było okazją do podsumowania wakacyjnych rekolekcji, a także przekazania posługi pary rejonowej i przyjęcia nowych członków do wspólnoty Domowego Kościoła. Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Iwanecki, a koncelebrowali ją kapłani moderujący oazę w diecezji gliwickiej.

W homilii, odwołując się do wojennych tragedii, biskup zachęcał, by każdy człowiek wykorzystywał czas, który otrzymał, na propagowanie cywilizacji życia, miłości i dobra, a nie cywilizacji śmierci, nienawiści i zła. – To jest nasze posłanie. (...) My też jesteśmy powołani, aby temu światu nieść miłość – podkreślił, stawiając za przykład apostołów i młody Kościół. – Byłam na rekolekcjach II stopnia w Babicach z ks. Piotrem Dyduchem. Były to rekolekcje, w których czytaliśmy Księgę Wyjścia i przenosiliśmy wydarzenia ze Starego, a także Nowego Testamentu do naszego życia. Uczyliśmy się, jak wyjść z niewoli grzechu, jak przejść przez nasze Morze Czerwone, jak zaufać Bogu, żeby być przy Nim i nie odstąpić od Niego jak Izraelici, lecz trwać nawet, gdy czeka nas pustynia, która jest czasem trudnym – opowiada o swoich wakacyjnych doświadczeniach Kasia. – W czasie rekolekcji mieliśmy swój własny „exodus”, kiedy w nocy wyruszaliśmy i przechodziliśmy przez całą miejscowość, by dojść do wody i odnowić przyrzeczenia chrzcielne. Był to czas, który pokazał mi, że ciągle jestem jeszcze zniewolona, ale też jak Pan Bóg walczy razem ze mną – dodaje.

Po Mszy wszyscy spotkali się w ogrodzie parafialnym na agapie, tam był też czas na świadectwa.