Wspólna jazda nas zbliża

ak

dodane 05.08.2018 18:56

12 tysięcy uczestników 16. Międzynarodowej Pielgrzymki Motocyklistów.

Wspólna jazda nas zbliża Uczestnicy 16. Międzynarodowej Pielgrzymki Motocyklistów Andrzej Kerner /Foto Gość

- Cieszę się, że tak wielka grupa potrafiła się zjednoczyć i być tutaj wspólnie – powiedział o. Teofil Czarniak OFM, prowincjał bernardynów, który przewodniczył dzisiaj (5 sierpnia) Mszy św. na Górze Świętej Anny podczas pielgrzymki motocyklistów.

To już szesnasta międzynarodowa pielgrzymka na motorach. W tym roku na Górę Świętej Anny przyjechało ok. 12 tysięcy motocyklistów, oceniał organizator pielgrzymki Andrzej Złoczowski. Wśród nich bardzo dużo (a przynajmniej – na pewno więcej niż w poprzednich latach) było małżeństw, a nawet całych rodzin na motorach. Przyjechali z niemal wszystkich regionów Polski, a także z zagranicy, m.in. z Czech i Niemiec. Modlitwa wiernych była w języku polskim, niemieckim, angielskim, czeskim i w gwarze góralskiej.

- Ku wolności wyswobodził nas Chrystus, ale ta wolność jest zadaniem. Jest wyzwaniem. O wolność trzeba dbać, trzeba o nią zabiegać - mówił o. Czarniak.

- Polska, Polacy, nasz Kościół pełnią teraz rolę proroka pośród innych narodów Europy. W historii Europy Polacy niejednokrotnie bronili wiary. Np. przed Szwedami obronili Jasną Górę. Pamiętamy co się stało w roku 1920 (zwycięstwo nad armią sowieckiej Rosji – przyp. ak), pamiętamy czego dokonał Jan III Sobieski. Polacy bronili Europy. A teraz może przyszedł czas, że Polacy muszą Europie pokazać swoją wiarę. U nas kościoły jeszcze są pełne, u nas w kościołach jeszcze są młodzież i dzieci - mówił prowincjał bernardynów zachęcając uczestników pielgrzymki do odważnego przyznawania się do wiary i bycia „znakiem Boga” na drogach Europy.

- Jeszcze w czasach narzeczeńskich jeździliśmy dużo ze sobą. A teraz, gdy nasze dzieci dorosły, znowu jeździmy. Pielgrzymujemy do różnych sanktuariów, jeździmy z motorowymi pielgrzymkami salezjańskimi. Wspólna jazda jest nie tylko przyjemnością, ale bardzo nas zbliża do siebie. Mamy wspólny cel, razem znosimy trudy podróży, wspólnie się męczymy. To jest piękne - powiedzieli Brygida i Lucjan Balonowie z Sośnicowic

W tym roku uczestnicy pielgrzymki wspierali finansowo dzieci z syryjskiego Aleppo, Fundację Tobiaszki, DPS Nysa oraz Stowarzyszenie Ognik.

Wspólna jazda nas zbliża   Brygida i Lucjan Balonowie z Sośnicowic jeżdżą wspólnie od czasów narzeczeńskich Andrzej Kerner /Foto Gość