Demokratyczne decyzje

Szymon Zmarlicki

|

Gość Gliwicki 42/2017

dodane 19.10.2017 00:00

I Synod Diecezji Gliwickiej ma za sobą pierwszą sesję plenarną. Uczestnicy dyskutowali o misjach i rodzinie. Dyskutowali bardzo gorąco.

Eucharystia przed otwarciem pierwszej sesji plenarnej. W tle wizerunek Świętych Apostołów Piotra i Pawła, patronów naszej diecezji. Eucharystia przed otwarciem pierwszej sesji plenarnej. W tle wizerunek Świętych Apostołów Piotra i Pawła, patronów naszej diecezji.
Szymon Zmarlicki /foto gość

Kapłani, osoby życia konsekrowanego i wierni świeccy wezwani na synod w sobotę 14 października wzięli udział w pierwszej sesji plenarnej. Spotkanie rozpoczęła Eucharystia w gliwickiej katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła, której przewodniczył biskup senior Gerard Kusz. W homilii zauważył, że na sesjach będzie rozważanych wiele spraw organizacyjnych, ale „najważniejszym pytaniem, jakie sobie tu stawiamy, jest pytanie o ducha Chrystusowego”.

Biskup przypomniał też słowa papieża Franciszka, które skierował do młodych w czasie zeszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, aby wstali z kanapy. – To jest wyzwanie, jakie podejmuje dzisiaj Kościół – mówił, prosząc uczestników synodu o zwrócenie szczególnej uwagi na zaangażowanie i formację młodych ludzi. Po Mszy św. zebrani przeszli do Centrum Edukacyjnego im. Jana Pawła II, gdzie rozpoczęły się obrady.

Oczekuję żarliwej refleksji

List do uczestników sesji synodalnej wystosował bp Jan Kopiec, którego w tym czasie obowiązki skierowały do czeskiego Ołomuńca. „Okres przygotowania do tego niemal przełomowego wydarzenia, podjętego w roku jubileuszowym 25-lecia posługiwania naszej diecezji, przeznaczony był w znacznej mierze na zebranie doświadczeń naszych poprzedników i nas samych w przeżywaniu najważniejszych spraw naszej egzystencji, skierowanej na osiągnięcie ostatecznego celu, którym jest sam najwyższy Pan” – pisał w liście. „W tym dziele nikt nas nie zastąpi, to musi w nas zakiełkować i wyrosnąć. (...) Oczekuję żarliwego włączenia się w wymianę refleksji i dążenia wszystkich do wypracowania reguł kierujących naszą diecezją według miary dobra wspólnego, a nie własnych tylko wyobrażeń” – zachęcał biskup.

Do poprowadzenia pierwszej sesji synodu bp Kopiec wyznaczył wikariusza generalnego ks. Marcina Królika. Jak podkreślił we wstępie ks. Królik, owocami synodu ma być przede wszystkim zbawienie dusz.

Dyskusyjne misje

Na spotkaniu omawiano dokumenty dotyczące dwóch tematów – misji oraz rodziny. Podejmując pierwszy z nich, ks. Maciej Górka, diecezjalny referent ds. misji, najpierw wyliczył misjonarzy z diecezji gliwickiej, którzy posługują w różnych rejonach świata, a następnie przedstawił postulaty, jakie znalazły się w dokumencie, wśród nich m.in. propozycję, by w miarę możliwości personalnych i finansowych funkcja delegata biskupiego ds. misji nie była łączona z innymi funkcjami, na przykład proboszcza. Wśród innych postulatów pojawiło się utworzenie rady misyjnej, powołanie rejonowych delegatów oraz funduszu na rzecz referatu misyjnego. Ks. Górka zaproponował też, by wzorem kół różańcowych tworzyć w szkołach dziecięce koła misyjne. Jak wyjaśnił, jest to konieczne, by zapełnić lukę, jaka powstaje w tym obszarze wśród młodego pokolenia. Obecnie zdecydowana większość członków kół misyjnych to osoby starsze.

Dalsza dyskusja na temat misji okazała się zaskakująco żarliwa, choć przed sesją panowało przekonanie, że będzie jedynie formalnością. Pojawiło się wiele zastrzeżeń do przedstawionego dokumentu, a nawet wniosek o odrzucenie go w obecnej formie. Głos zabrał m.in. ks. Krzysztof Grzegorczyk, który wnosił o doprecyzowanie zakresu działalności referatu misyjnego, tak by zajmował się wprost powierzonym mu obszarem (wyjazdami na misje, kołami misyjnymi itp.), a sprawy ewangelizacji, nowej ewangelizacji czy chociażby podejścia do muzułmanów były w gestii wydziału duszpasterskiego.

Przy okazji pierwszej dyskusji okazało się, że wyjaśnienia wymaga sporo kwestii organizacyjnych, prawnych czy wręcz doktrynalnych. Komentarze uczestników zaczęły się tak mnożyć, że konieczna była przerwa, by umożliwić pisemne zgłoszenie treści wszystkich uwag i poprawek. Wnioski, które przekazano w tym czasie, zostały poddane pod głosowanie, a następnie głosowano nad całością dokumentu. Przy kworum wynoszącym 105 osób, za przyjęciem go wraz z poprawkami były 103 osoby, jedna przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu.

rodziny pod lupą

Dyskusja nad dokumentem o rodzinie, uważanej za najważniejszy temat synodu, przebiegła już w spokojniejszej atmosferze, choć nie obyło się bez krytycznych uwag. Przedstawiając założenia projektu, diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Waldemar Niemczyk wskazał m.in. potrzebę dokładniejszego przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa, a także zwrócenie większej uwagi duszpasterskiej na rodziny z problemami.

W wypowiedziach kolejnych uczestników zaproponowano zawołanie, które miałoby być charyzmatem diecezji gliwickiej: „Kościół silny rodziną, rodzina silna wiarą”. Jak wskazano, hasło zwraca uwagę na rodzinę jako podstawową komórkę społeczeństwa i Kościoła. Pojawił się też wniosek o stworzenie definicji pojęć, jakimi posługuje się lokalny Kościół, wypowiadając się o rodzinie, by w obliczu wszelkich zagrożeń adekwatnie na nie odpowiadać. Dyskutowano także o zapisie zalecającym postawienie na każdym cmentarzu pomnika dziecka utraconego.

Ważnym wątkiem, na jaki wskazywano, było oddzielenie w kwestiach duszpasterskich pełnych rodzin od rozbitych. Ta sprawa wzbudziła kolejne kontrowersje natury formalnej. Ryszard Paluch, katolicki wydawca i publicysta z Zabrza, zauważył, że sporo zapisów w propozycjach dokumentów synodalnych – nie tylko o rodzinie – skupia się na kwestiach strukturalnych, natomiast brakuje szczerego spojrzenia na potrzeby małżeństw i źródła ich problemów. Również kolejni mówcy zwracali uwagę na fakt, że lokalny Kościół podejmuje wiele działań skierowanych do tzw. trudnych rodzin, a jednocześnie duszpastersko zaniedbywane są pełne, zdrowe rodziny, jak i te, które żyją całkowicie z dala od Kościoła.

Wiele uwag pojawiło się w kontekście przygotowania narzeczonych do małżeństwa. Omówione zostały m.in. problemy z dostępem do poradni życia małżeńskiego, niejasna forma opłat pobieranych za nauki przedmałżeńskie czy konieczność pozostawienia kursów weekendowych, które – choć są niedoskonałe – umożliwiają odbycie nauk narzeczonym, z których jedno lub oboje mieszkają za granicą, ale ślub chcą zorganizować w Polsce.

Uczymy się synodu

Jak zauważył po zakończonej dyskusji ks. Marcin Królik, ilość wniosków i poprawek pokazała, jak ważnym tematem dla synodu jest rodzina. Z tego powodu uczestnicy sesji nie głosowali za przyjęciem lub odrzuceniem całego dokumentu o rodzinie, a jedynie nad skierowaniem go do ponownego opracowania z uwzględnieniem zgłoszonych uwag. Poza dwiema osobami, które wstrzymały się od głosu, cała reszta opowiedziała się za tym rozwiązaniem.

W rozmowie z „Gościem” ks. dr Robert Urbańczyk, sekretarz I Synodu Diecezji Gliwickiej, tuż po zakończeniu ocenił obrady jako „bardzo intensywne”. – W dyskusji nad dokumentem o misjach pojawiały się różne wątpliwości, które były na bieżąco wyjaśniane. Wydaje się, że ten dokument dosyć dobrze opisuje to, co jako lokalny Kościół możemy robić w innych krajach. Natomiast potężny dokument o rodzinie wymaga jeszcze opracowania w kilku znaczących kwestiach i będzie głosowany na kolejnej sesji – komentuje. Jak dodaje, wszyscy dopiero „uczą się synodu”, ale dzięki doświadczeniom z pierwszej sesji kolejna będzie jeszcze lepiej zorganizowana.

Rozmowa z ks. dr. Robertem Urbańczykiem o pracach synodu w kolejnym numerze „Gościa Gliwickiego”.