dotykBoga.pl dla każdego

Mira Fiutak

|

Gość Gliwicki 16/2015

dodane 16.04.2015 00:00

Świadectwa. „Panie Michale, proszę mi pomóc się nawrócić” – napisał ktoś pod jednym z filmów na youtubie. Bo ludzie są głodni żywej obecności Boga.

Nagranie do kolejnego odcinka „Dotyku Boga”. Od lewej Michał Świderski i Mariusz Dymek Nagranie do kolejnego odcinka „Dotyku Boga”. Od lewej Michał Świderski i Mariusz Dymek
Rafał Jujka

Kiedy przed rokiem postanowili opowiedzieć o Bogu działającym w ich życiu, wiedzieli, że On ma plan, za którym mają pójść. Choćby w ślepo. Dzisiaj widzą dużo więcej z tego, co zaplanował Ten, z którego natchnienia wymyślili „Dotyk Boga”. – Nikt z nas nie jest na tyle nierozsądny, żeby powiedzieć: to jest nasze dzieło – mówi Michał Świderski, odpowiedzialny za Szkołę Nowej Ewangelizacji w Gliwicach. Co tydzień siada przed mikrofonem z zaproszonym do studia gościem. Przez pół godziny rozmawiają o działaniu Boga, w rzeczach drobnych i wielkich. Po prostu historie o Jego miłosierdziu. Audycja emitowana jest w piątki o 21.00 na antenie Radia Silesia, a w formie filmu nagranie jest dostępne na portalu dotykBoga.pl i na kanale YouTube (www.youtube.com/user/dotykboga).

Dziennie mają średnio po półtora tysiąca obejrzanych filmów. Wszystko zaczęło się przed rokiem, kiedy w odpowiedzi na kampanię billboardową „Ateiści są boscy”, zorganizowali własną kampanię i uruchomili stronę internetową dotykBoga.pl ze świadectwami z ich życia. – Chcieliśmy podzielić się ze światem tym, że Bóg żyje, faktycznie działa, że to nie jest jakaś bajka – mówi Michał Świderski. Akcja billboardowa zakończyła się w maju. Jak się zdawało, nie przyniosła oczekiwanych efektów, dziennie było po kilkadziesiąt wejść na stronę. W październiku pojawiła się propozycja programów radiowych o „dotyku Boga”. Pomyśleli, że wejdą w to, jeśli uda się je zrobić na dobrym poziomie. Koszt zaangażowania profesjonalnych realizatorów okazał się zbyt wysoki. Więc czekali.

Festiwal błogosławieństw

W listopadzie Michał Świderski prowadził kurs animacji modlitwy charyzmatycznej. – Wyjątkowy czas. Te trzy dni to był, można powiedzieć, taki festiwal błogosławieństw. Taki był poziom wiary, namaszczenia – wspomina. Opowiadał na kursie o medialnych planach SNE. Na koniec podszedł Rafał Jujka, jeden z uczestników. Powiedział, że zajmuje się multimediami, ma swoje studia nagrań i zaproponował współpracę. Pierwszy odcinek „Dotyku Boga”, tylko w formie audio, jest jego świadectwem wyjścia z nałogów. – To wiąże się z całym doświadczeniem, które mamy jako SNE. Pan Bóg zaprasza nas do jakiegoś kroku, a kiedy go podejmujemy, nagle pojawiają się kolejne, których zupełnie nie przewidywaliśmy – stwierdza ks. Adam Koppel, opiekun wspólnoty SNE Gliwice przy parafii Chrystusa Króla. – To jest dla mnie niesamowita przygoda, że regularnie, co tydzień, dokumentuję działanie żywego Boga. To bardzo buduje wiarę. Cotygodniowa porcja świadectw powoduje, że człowiek nie zapomina o dobroci Boga, nie wątpi – mówi Rafał Jujka. W jednym odcinku usiadł z drugiej strony kamery i opowiedział o swoim uzdrowieniu. Montował właśnie odcinek, w którym Michał Świderski mówił o tym, jak mając 18 lat, spotkał Boga bliskiego i kochającego. I to zmieniło wszystko. Dziś ma żonę i trzech synów, jest doktorem informatyki i prowadzi własne firmy. Opowiadał o działaniu Ducha Świętego i konkretnym prowadzeniu w ważnych decyzjach. – W głębi duszy pozazdrościłem mu tego – wspomina Rafał.

I Bóg odpowiedział na to pragnienie. Dał się poznać jako Ten, który słyszy nasze modlitwy i leczy. W tym czasie zmagał się z zakrzepicą. Pojawił się guz i diagnoza lekarza: konieczny zabieg. W czasie swojej natrętnej modlitwy poczuł, że Bóg mówi do niego: „Będę cię leczył, będziesz moim świadectwem”. Obyło się bez zabiegu. I rzeczywiście opowiada o dobroci Boga. – Michał często śmieje się, że chrześcijaństwo poznaję trochę „na skróty”, bo moje nawrócenie jest bardzo świeże. Nie mam tradycji katolickich wyniesionych z domu. Wejście w chrześcijaństwo, spotkanie z żywym Bogiem jest dla mnie niezwykłe, ale też bardzo naturalne. Zachowuję się jak małe dziecko, które poznało swojego Ojca i, mimo 40 lat na karku idzie z ufnością w tę Bożą rzeczywistość – dodaje.

Bóg jest większy niż nasze wyobrażenia

W czasie każdego programu modlą się na antenie. Kiedy zaprosili ze świadectwem Witka Wilka, po raz pierwszy w czasie modlitwy padły słowa poznania, że Bóg dotyka konkretne osoby, choroby, sytuacje. – W ciągu krótkiego czasu miałem potwierdzenia wszystkich słów, które wtedy wypowiedziałem. Nie mogłem dostać większego znaku wskazującego: rób to – wspomina Michał Świderski. Po każdym odcinku ludzie piszą e-maile, pojawiają się wpisy pod filmami potwierdzające wypowiadane słowa o uzdrowieniach fizycznych, duchowych, nawróceniach, rozwiązanych problemach życiowych. Zbiera je wszystkie i archiwizuje. Czytamy w nich: „Egzema, którą miałam 30 lat, zniknęła”. Ktoś inny pisze, że zwichnięta kostka nie boli, ale większość tekstu dotyczy wezwania do pójścia za Tym, który uzdrawia. Kobieta cierpiąca z powodu uszkodzenia błędnika pisze: „Mogę już chodzić bez lęku po schodach, nawet na strych! Bóg jest wielki i większy niż nasze wyobrażenia”.

Wiele z tych osób szuka bezpośredniego kontaktu, przychodzi na Wieczory Uzdrowienia i Mocy organizowane przez SNE w kościele Chrystusa Króla w Gliwicach. Do ks. Adama Koppela podszedł nieznajomy mężczyzna. – Szukam księdza od miesiąca – powiedział. Po wysłuchaniu audycji wypowiedziane przez księdza słowo poznania przyjął do siebie. – Coś stało się w jego sercu, zmieniło się myślenie, poczuł dotknięcie Pana Boga i chce zmieniać swoje życie. Dołączył do naszej wspólnoty – opowiada ks. Koppel. Takich osób jest wiele. – To wymaga od nas gotowości zaopiekowania się nimi. Zaproszenia do formacji, modlitwy, wprowadzenia w życie wspólnotowe – zauważa. – Staramy się też obserwować owoce nawrócenia w życiu tych osób. Uzdrowienie fizyczne jest ważne, ale nie najistotniejsze. Bóg uzdrawia nie tylko ciało, ale całe życie. Człowiek odkrywa, że On jest prawdziwy, że może być kimś najważniejszym i wtedy całe życie się zmienia – dodaje Michał. Aneta z Sosnowca długo chodziła z pytaniem do Boga: wiem, że kochasz wszystkich, ale czy kochasz mnie? Siostra nalegała: wejdź na dotykBoga, zobacz jakiś film. W końcu usiadła przy biurku, włączyła komputer. W audycji czytane były słowa z Księgi Izajasza: „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim”. A później w czasie modlitwy w słowie poznania padło jej imię. Potem już była tylko jej modlitwa i trwanie w Jego obecności. Po dwóch miesiącach opowiedziała o tym na antenie. I o tym, co to zmieniło, o czytaniu Biblii inaczej, głębiej, o porządkowaniu życia, wejściu do grupy dzielenia.

Wirtualna megawspólnota

Osobom, które mieszkają dalej od Gliwic SNE proponuje jedną z jej 8 filii (właśnie powstają kolejne). W coraz większej jedności działają też wspólnoty sfederowane – w Częstochowie, Bełchatowie, Krakowie-Nowej Hucie, Raciborzu i Tarnowie. – Wykreowała się już cała grupa w Polsce, taka wirtualna megawspólnota – mówi Michał Świderski. Audycje są dodatkowo retransmitowane w radiu internetowym nowohuckie.pl w Krakowie. Właśnie uruchamiana jest na Skypie grupa dzielenia dla Polaków mieszkających w Belgii i Holandii. W podobny sposób, dla osób, które nie mogą dojechać do Gliwic, poprowadzony zostanie kurs edukacji finansowej Crown. Kolejnym krokiem będą tłumaczenia filmów i dodanie napisów w języku angielskim. – Ten rok „Dotyku Boga” pokazał nam, jak wielki jest głód Boga i ogrom ludzkiego cierpienia, nad którym nikt się nie pochyla. Ilu jest ludzi siedzących w domach i tych, którzy na zewnątrz funkcjonują poprawnie, a w sercu są całkowicie zniszczeni, mają rozbite rodziny. Spragnieni są tego, żeby ktoś się za nich modlił, dał im nadzieję, pokazał Boga, który interesuje się ich życiem – wymienia Michał Świderski. Ktoś napisał do niego: „Panie Michale, proszę mi pomóc się nawrócić”. Twórców audycji zaskoczyło to Boże działanie. Modlą się w czasie nagrania audycji, a Bóg dotyka w innym czasie i miejscu. – Wyraźnie doświadczamy tego, że jest wszechobecny, wszechwiedzący i poza czasem – mówi Michał. – Bo Bóg taki jest. Dla Niego nie ma granic, dlatego działa, przekraczając je. Modlitwa na antenie pokazuje, że dla Boga nie ma nic niemożliwego – dodaje ks. Koppel.

Od początku kwietnia nagrywają dwa filmy w tygodniu. Jeden ze świadectwami, a drugi z krótkim nauczaniem. Od początku taki był zamysł, żeby od strony biblijnej i teologicznej pokazać podstawy modlitwy wstawienniczej i posługiwania charyzmatami. – Bóg uzdrawia. Mówi nam o tym słowo Boże i nauka Kościoła, a nie tylko nasze doświadczenie. Kiedy spotyka nas choroba, śmierć bliskiego, często słyszymy: Bóg tak chciał, dał ci taki krzyż, bo chce cię wypróbować. A my chcemy pokazać temu człowiekowi jak wierzyć, pomóc mu przejść przez cierpienie. Pokazać, czym ono jest w naszym życiu, co to znaczy naprawdę nieść krzyż. Żeby osoby, które są we wspólnocie, i te, które nas słuchają, a nie mogą przychodzić na nasze spotkania, mogły wzrastać w wierze – wyjaśnia ks. Koppel.

Na dotykBoga.pl oraz snegliwice.org można znaleźć informacje o różnych spotkaniach SNE w Gliwicach.