Gliwice czytają

Gość Gliwicki 18/2014

publikacja 01.05.2014 00:00

W mieście regularnie korzysta z biblioteki 40 tys. osób, czyli trochę mniej niż jedna czwarta mieszkańców. Ci czytelnicy dokonują miliona wypożyczeń rocznie – mówiła Marta Kryś z działu instrukcyjno- -metodycznego Miejskiej Biblioteki Publicznej.

 Podczas akcji „Podziel się książką” można było wymienić swoje niepotrzebne egzemplarze na inne Podczas akcji „Podziel się książką” można było wymienić swoje niepotrzebne egzemplarze na inne
Agnieszka Kliks-Pudlik /GN

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich obchodzony jest  23 kwietnia. W uroczystym rozpoczęciu całodziennej akcji wzięli udział przedstawiciele władz, a także dzieci z gliwickich przedszkoli i szkół podstawowych. Oprócz krótkich występów mali miłośnicy czytania mogli spróbować swoich sił w konkursach z wiedzy o bohaterach literackich. – Hasło całej imprezy to: „Gliwice czytają”.

Chcieliśmy pokazać, że w naszym mieście jest dużo osób, którym książki są bliskie. Natomiast dzieci są dla biblioteki szczególnie ważną grupą – to nasi przyszli czytelnicy – mówiła Marta Kryś. Podkreśliła, że dzieci chętnie wypożyczają książki, a niektóre je wręcz „pożerają”. – Coraz więcej, jest także świadomych rodziców, pokazujących, że czytanie to przyjemność – dodała. Przez całe popołudnie można było wymieniać się książkami. – Akcja „Podziel się książką” nawiązuje do idei bookcrossingu, czyli do wymieniania się książkami i dawania im drugiego życia, by te, które nie są już nam potrzebne lub po prostu przeczytane, posłać dalej i zabrać coś nowego dla siebie – wyjaśniała Marta Kryś. Przez cały kwiecień trwała zbiórka w szkołach i przedszkolach, w czasie której zebrano ponad 2 tys. woluminów. Wykorzystano je w czasie happeningu, a wiele książek dla dzieci przekazano do świetlic środowiskowych. Jednak każdy zainteresowany mógł przyjść ze swoimi książkami i dokonać wymiany. – Przyniosłam swoje trzy książki i właśnie przeglądam, czy znajdę tu coś ciekawego. Pomysł jest naprawdę bardzo dobry. Czasem ma się takie książki, które człowiek raz przeczyta, a potem tylko zajmują miejsce, a tak można je wymienić – mówiła pani Aleksandra, czytelniczka MBP.