Reklama

    Nowy numer 12/2023 Archiwum

Bóg traktuje nas po partnersku

– Zostałeś stworzony nie po to, żeby umierać, ale po to, żeby żyć! – przekonywał młodych o. Paweł Zając OMI, prowincjał Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Polsce.

Po czerwcowych upałach – nagłe ochłodzenie. W plecakach ciepłe swetry, polary, dodatkowe koce. Wiadomo, noce pod namiotem mogą być zimne. Wjeżdżamy do lasu. Zasięg w telefonach komórkowych zaczyna być niestabilny. Otwieramy okna i wdychamy świeże powietrze. Lasy lublinieckie słyną z korzystnego mikroklimatu. Z lewej strony malowniczy staw Posmyk. Na polu kempingowym setki kolorowych namiotów. Przed nami baner: „Festiwal Życia w Kokotku”. Jesteśmy na miejscu.

Trzymaj Go za słowo

– Czy chcesz żyć w pełni obfitości? Czy chcesz mieć radość z tego, co robisz? W szkole, w pracy, we wspólnocie? To zacznij słuchać Pana i trzymaj Go za słowo! I angażuj się, by odkryć, co jest twoim powołaniem – ponad tysiąc młodych ludzi w skupieniu słucha konferencji Ani Bonk, instagramerki prowadzącej profil „Trzymam Cię za Słowo”. Ania jest jednym z wielu gości – prelegentów zaproszonych na tegoroczną edycję Festiwalu Życia w Kokotku. Spotkanie to z roku na rok gromadzi więcej młodych ludzi i zatacza coraz szersze kręgi na duszpasterskiej mapie Polski. W Kokotku Festiwal Życia odbył się po raz piąty, ale jego tradycja sięga dwudziestu lat wstecz. Wcześniej przez 15 lat imprezy odbywały się w Kodniu nad Bugiem, przy sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej. Za to spotkanie młodych odpowiedzialni są duszpasterze ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej i wielu innych księży diecezjalnych, duszpasterzy ze zgromadzeń zakonnych, a także potężna armia świeckich współpracowników, wolontariuszy, fachowców w swoich dziedzinach, bez których nie byłoby tego wydarzenia.

– Jedną z największych wartości Festiwalu Życia jest wspólnota – podkreśla o. Tomasz Maniura, duszpasterz Oblackiego Centrum Młodzieży NINIWA, inicjator i motor Festiwalu. – Dla mnie najcenniejsza jest współpraca z innymi duszpasterzami, biskupami kolejnych diecezji, które włączały się w organizację tej imprezy, i z ludźmi, którzy całe swoje serce i zaangażowanie włożyli w ten czas. Przede wszystkim jednak nie byłoby tego wydarzenia, gdyby Pan Bóg tym nie kierował. Jestem przekonany, że On to układa wszystko dzień po dniu – od finansów po pogodę na czas festiwalu – dodaje.

Festiwal Życia organizowany jest z coraz większym rozmachem. Młodzi mają zapewniony ciepły posiłek, noclegi na zamkniętym polu namiotowym, dostęp do sanitariatów, pomocy medycznej, możliwość zaopatrzenia się w produkty spożywcze czy higieniczne. Bezpieczeństwa strzeże armia służb mundurowych i pracowników ochrony. Zapraszani są muzycy i prelegenci z najwyższej półki. W tym roku wśród gości znaleźli się m.in. Wojciech Modest Amaro, znany mistrz kulinarny i restaurator; Agata Rujner, doktor teologii moralnej, autorka kanału Prawie Morały, znana z cyklu prowadzonego razem z o. Adamem Szustakiem „Kobieta i ksiądz”, czy Weronika z instagramowego profilu „Z Bogiem sprawa”, twórczyni ciekawej inicjatywy Katosingle. Wieczorami muzyczną sceną zatrzęśli Roksana Węgiel, Kamil Bednarek, Luxtorpeda i TAU. Młodzi bawili się także na imprezach tanecznych prowadzonych przez świetnych didżejów: Tomka Cichego i Magdę Pietnoczkę.

Bóg cię znajdzie

Tematyka tegorocznego spotkania w Kokotku, pod hasłem „Ja?”, oparta była na historii powołania Maryi i Jej odpowiedzi na Boże wezwanie. – Jesteśmy zaproszeni do tego, by razem z Bogiem przyjąć swoje życie, odkryć to, kim jesteśmy, odkryć, czym jest pełnia łaski – mówił jeden z duszpasterzy młodzieży diecezji gliwickiej ks. Marcin Paś. – Można zatrzymać się na etapie wiary kamiennej, tej z kamiennych tablic z wykutymi Dziesięcioma Przykazaniami. Musisz chodzić do kościoła. Musisz kochać rodziców. Musisz być grzeczny. Można zatrzymać się na etapie wiary z przymusu. Ale można też inaczej. Bóg zaprasza cię dzisiaj, byś wszedł w głąb relacji z Nim. On bez miary chce dawać ci sens i sedno życia; chce obdarzyć cię pełnią życia – przekonywał duszpasterz młodych. – Bóg cię znajdzie. On cię wybrał – zapewniał.

Organizatorzy Festiwalu Życia zadbali o profesjonalne nagłośnienie i oświetlenie sceny, na której każdego dnia odbywały się koncerty, spektakle, konferencje. Uczestnicy mogli zainstalować sobie aplikację na smartfona ze wszystkimi ważnymi informacjami, mapą, programem festiwalu, pieśniami i czytaniami na każdą Mszę. Codziennie na internetowej stronie wydarzenia pojawiały się relacje filmowe i fotoreportaże realizowane przez profesjonalistów. Uczestnicy każdego dnia brali udział w konferencjach, spotkaniach w grupach i tematycznych warsztatach. Jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń był Bieg Festiwalowicza typu runmageddon. Ekstremalny bieg zgromadził na mecie ponad 350 uczestników, a wśród nich wielu księży, a nawet siostry zakonne w habitach! Na śmiałków czekała 5,5-kilometrowa trasa z wieloma niespodziewanymi przeszkodami – od wdrapywania się na stromą wydmę, przez przekraczanie bagien, aż po brodzenie w kanale przebiegającym pod drogą krajową. Nad bezpieczeństwem biegaczy czuwały służby porządkowe i ratunkowe. – Kiedy biegłam przez chwilę sama, przeżyłam bardzo głęboki moment, bo mogłam przemyśleć wcześniejsze odcinki, gdzie było błoto i nie dało się z niego wyjść, i przełożyć to na swoje życie – powiedziała Julia, która po raz pierwszy wystartowała w Biegu Festiwalowicza.

– W życiu też czasami jest tak trudno i wydaje się, że coś jest niemożliwe do przejścia, ale jednak staje się możliwe z pomocą Boga – zauważyła. Szczytem każdego dnia była Eucharystia celebrowana przez kilkudziesięciu kapłanów. Przyjeżdżali biskupi z diecezji odpowiedzialnych za organizację Festiwalu Życia, a niedzielnej Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. – Trudno wyobrazić sobie piękniejszą katedrę, jak przed oczami las, który stworzył Pan Bóg, i niebo, które jest łaskawe dla nas – mówił bp Andrzej Iwanecki, sprawując Eucharystię w czwartym dniu festiwalu. W homilii biskup pomocniczy diecezji gliwickiej przypomniał młodym, że choć na co dzień dokonują zwyczajnych, często banalnych wyborów, to przychodzą w życiu sytuacje, kiedy trzeba – jak Maryja – dokonać wyborów nadzwyczajnych. – Bóg, dając powołanie i wyznaczając zadania, daje także łaskę do ich spełnienia. Pozwalając nam decydować w naszym życiu, Pan traktuje nas niejako partnersko, szanuje naszą wolną wolę, powołuje nas do współpracy z sobą – wyjaśniał.

Żyj stylem Maryi

Jednym z bardziej poruszających momentów festiwalu było świadectwo znanego mistrza kuchni i restauratora Wojciecha Modesta Amaro, zdobywcy wielu prestiżowych nagród. Mistrz kulinarny kilka lat temu przeżył głębokie nawrócenie i powrócił do Kościoła. Od tego czasu jego życie radykalnie się zmieniło. – Wielu ludzi narzeka na Kościół, na księży, z tego powodu też z Kościoła odchodzą – mówił Amaro. – Ja dziś wiem jedno: Jezusa odnajdziesz tylko w Kościele. On stworzył ten Kościół, byśmy mieli dokąd wracać – zaznaczył. – Zostawiłem za sobą całkowicie swoje życie i staram się żyć „stylem Maryi” – wyznał prelegent. – Zamknęliśmy z żoną restaurację w Zakopanem, restaurację w Warszawie, sprzedaliśmy dom. A Pan posłał nas w miejsce zupełnie nieznane, powołał do rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiliśmy. Jezus z rybaka zrobił pasterza. I z kucharza może zrobić, kogo tylko chce. Dla Niego to nie problem. Nie potrzeba żadnych kursów. Pan wyposaża we wszystko, co jest potrzebne; daje pełnię łask. Potrzeba tylko serca otwartego i posłusznego. Posłuszeństwo równa się zaufanie – takie dziecięce, które nie kalkuluje, nie relatywizuje, nie zastanawia się nad konsekwencjami. To jest zgoda na wypełnienie się woli Bożej w swoim życiu – mówił.

– Największą wartością Festiwalu Życia jest spotkanie z człowiekiem – mówi ks. Emanuel Polok, duszpasterz z Tworoga. – Czasem wydaje nam się, że jesteśmy sami z tym, co przeżywamy i ze swoją wiarą. A tutaj spotykamy wielu ludzi, którzy na co dzień zmagają się z tymi samymi pytaniami, żyją tymi samymi wartościami, podobnie myślą, czują i próbują żyć z Jezusem w każdym momencie. To jest nie tylko ubogacające, ale także motywujące do dalszej drogi – podkreśla. – Dla mnie najważniejszym wydarzeniem tego czasu była spowiedź – dzieli się Dominika i dodaje, że obecność wielu kapłanów gotowych o każdej porze służyć swoją obecnością i sakramentem pokuty i pojednania była dla niej poruszającym doświadczeniem. Setki spowiedzi, tysiące rozmów każdego dnia. Przez całą dobę w kaplicy Świętych Młodzianków na uczestników festiwalu czekał Jezus w Najświętszym Sakramencie. Dzień i noc trwała tu adoracja. Bóg z mocą wkraczał w życie młodych ludzi. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy