Nowy numer 31/2021 Archiwum

My z niego wszyscy…

W ramach spotkania „Przy śląskim stole” w Zabrzu odbył się przedpremierowy pokaz filmu o wieloletnim duszpasterzu akademickim diecezji opolskiej i gliwickiej oraz środowiska inteligencji katolickiej.

Autorem i reżyserem dokumentu pt. „My z niego wszyscy, życie i dzieło ks. Herberta Hlubka” jest Ireneusz Cencora. Film powstał z inicjatywy członków dawnego duszpasterstwa akademickiego, a do jego realizacji włączyło się także miasto Zabrze. Miejska telewizja ma do niego prawa autorskie. Hlubek, inaczej „Szef” – jak trochę konspiracyjnie nazywali go wychowankowie z DA – przedstawiony jest w całej swojej oryginalności. Nietuzinkowy ksiądz, który marzył o dobrze zapowiadającym się rozwoju naukowym, decyzją biskupa został skierowany ostatecznie do pracy z młodzieżą akademicką i z wielką pasją się jej poświęcił. – Nie mamy książek, nie mamy tekstów – mówi na początku filmu Beata Krupa, jedna z uczestniczek DA, zaznaczając, że ks. Hlubek nie lubił pisać.

Mimo to wiele jego cennych myśli i życiowych mądrości przetrwało. – Myślę, że to bogactwo może zostało w nas. Może to jest to, co zostawił nam w testamencie – podkreśliła.

Dawni studenci pamiętają

Tytuł „My z niego wszyscy…” wyraża znaczenie tego dziedzictwa. Został zaczerpnięty z książki (a pierwotnie z poety Zygmunta Krasińskiego), przygotowanej przez wychowanków z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa ks. Hlubka, który miał miejsce w 2004 roku. Także to wydarzenie jest ukazane w filmie z komentarzem bp. Jana Wieczorka, który opowiada, jak musiał księdza – kolegę z czasów seminarium – przekonywać do obchodów tej rocznicy w szerszym gronie. Film Cencory dość szczegółowo ukazuje koleje losu kapłana, od urodzenia w 1929 roku w Borucinie k. Raciborza, przez wybór seminarium duchownego w Nysie, studia na ATK, bolesne przerwanie kariery naukowej, niechcianą funkcję proboszcza w Raciborzu, posługę kapłańską w Zabrzu i Gliwicach, ze szczególną rolą diecezjalnego duszpasterza akademickiego, zwłaszcza w trudnych czasach PRL-u, oraz wyjątkowo trudne doświadczenie raka krtani oraz utraty głosu, które go nie złamały. Przedstawienie różnych miejsc działalności przeplatane jest wspomnieniami – świadectwami, głównie wychowanków DA. Projekcja filmu, która odbyła się w Centrum Organizacji Pozarządowych w Zabrzu, wpisana została w tegoroczne obchody Metropolitalnego Święta Rodziny.

Wychowawca kilku pokoleń

– Ks. Herbert Hlubek to był nie tylko „Szef”, to był ojciec. I dlatego podczas święta rodziny jak najbardziej należy mu się hołd – mówił Herbert Kopiec, prezes zabrzańskiego koła Związku Górnośląskiego, który organizuje „Spotkania przy śląskim stole”. W przedpremierowym pokazie uczestniczyli prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, ks. prałat Stanisław Puchała z archidiecezji katowickiej oraz wychowankowie i znajomi ks. Hlubka z różnych roczników. Niektórzy z nich wystąpili w filmie. Pokaz wcześniej był przygotowywany dla szerszego audytorium, ale pandemia na razie pokrzyżowała te plany. Film wieńczą słowa ks. prof. Józefa Tischnera o ks. Hlubku, podane za „Tygodnikiem Powszechnym” z datą 12 maja 2002 roku: „Studiował ze mną – jeszcze na ATK – jeden znakomity człowiek o ogromnej kulturze, szerokich horyzontach, dla którego literatura teologiczna w zasadzie nie miała tajemnic, a jednocześnie był on kapelanem w domu poprawczym dla dziewcząt. Przez zajęcia duszpasterskie nie zrobił doktoratu. Trudno tu mówić o zmarnowanym talencie, bo wspaniale wykorzystał go i dalej wykorzystuje w praktyce”. To ważna opinia, zwłaszcza że ks. Hlubek w 2001 roku znalazł się w gronie pierwszych laureatów Nagrody im. ks. Józefa Tischnera, którą otrzymał razem z prof. Stefanem Świeżawskim i Janem Nowakiem-Jeziorańskim. Ks. Hlubek został nagrodzony w kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama