Nowy numer 24/2021 Archiwum

Pożegnanie nestora polskiej onkologii

– Trudno pozbierać myśli po stracie naszego taty, a jeszcze trudniej wyrazić w jego imieniu podziękowania dla wszystkich i za wszystko. Za wszystko, co pozwoliło, aby dożył tak pięknego wieku – powiedział podczas pogrzebu syn zmarłego profesora.

Profesor Mieczysław Chorąży, wybitny naukowiec, związany z Narodowym Instytutem Onkologii w Gliwicach, powstaniec warszawski, nauczyciel, społecznik i patriota, odznaczony w 2017 roku Orderem Orła Białego, zmarł 20 lutego. W sierpniu skończyłby 96 lat.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kościele Wszystkich Świętych w Gliwicach i na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. – Myślę, że nam wszystkim przyświeca przynaglenie, by w wymiarze transcendentnym podziękować mu z całego serca za to szlachetne oblicze i dobroć. Był rzeczywistym arystokratą ducha, pełnym osobistej kultury, szanującym każdego człowieka i służącym ludzkości według miary swoich kompetencji i możliwości – mówił 27 lutego w kazaniu podczas Mszy św. żałobnej bp Jan Kopiec. – Miałem wielki zaszczyt poznać go tutaj, w Gliwicach. Byłem zawsze urzeczony stylem jego uczestniczenia w corocznych obchodach Dnia Chorego 11 lutego w Instytucie Onkologii. Mieliśmy też wiele tematów interesujących nas, chociażby z racji aktywności we Wszechnicy Polskiej Akademii Umiejętności – wspominał biskup gliwicki.

Mszę św. z bp. Kopcem koncelebrowali: bp Adam Wodarczyk z Katowic, o. Grzegorz Kozioł CSsR, kapelan w NIO i w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Gliwicach, oraz proboszcz parafii ks. Bernard Frank. Biskup Wodarczyk odczytał list abp. Wiktora Skworca, metropolity katowickiego, który w 2018 roku wręczył prof. Chorążemu nagrodę „Lux ex Silesia” – Światło ze Śląska. Natomiast przed rozpoczęciem Eucharystii słowa pożegnania wygłosili przedstawiciele instytucji naukowych i medycznych: prof. Sebastian Giebel, dyrektor ds. klinicznych oddziału NIO w Gliwicach; prof. Barbara Jarząb ze śląskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk; prof. Marek Zrałek z Polskiej Akademii Umiejętności; dr n. med. Tadeusz Urban, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej ŚIL; prof. Marek Rusin z działu naukowego NIO w Gliwicach, a także Tomasz Chorąży, syn profesora. Obecni byli m.in. Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski, i prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Tomasz Chorąży, żegnając ojca, mówił o wypełnieniu jego próśb związanych z ostatnią drogą. Profesor chciał, żeby jego pogrzeb był tradycyjny, ze złożeniem w grobie, gdzie pochowane zostały żona Katarzyna i bratowa Anna Chorąży ps. Hanka. Druga jego prośba dotyczyła asysty wojskowej, o którą w Warszawie wystąpiło Muzeum Powstania Warszawskiego, a w Gliwicach – wojewoda śląski. Trzecie życzenie, również spełnione, to pieśń „Ave Maria”, którą w czasie wyprowadzenia trumny z kościoła wykonała solistka Opery Bytomskiej.

Uroczystości pogrzebowe w Warszawie z Mszą św. i udziałem przedstawicieli władz odbyły się 1 marca. Jako powstaniec – ps. Grom – profesor na wieczną wartę został odprowadzony przez asystę wojskową. Spoczął niedaleko kwatery „Baszty” Batalionu B 1, obok swoich kolegów i dowódcy. O życiu i dokonaniach śp. prof. Mieczysława Chorążego pisaliśmy więcej w poprzednim numerze „Gościa Gliwickiego” i na stronie gliwice.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama