Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Gość Niedzielny w diecezji gliwickiej

Gliwicki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • Miejsca adoracji
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 6/2026
    GN 6/2026 Dokument:(9584505,Ciężka choroba horyzontalizmu)
  • GN 5/2026
    GN 5/2026 Dokument:(9577476,Mieć siłę i wiedzieć, że się ją ma)
  • Mały Gość 2/2026
    Mały Gość 2/2026 Dokument:(9570323,Jeszcze tylko jedna strona)
  • Historia Kościoła (13) 01/2026
    Historia Kościoła (13) 01/2026 Dokument:(9518411,W listach (do) Jana Pawła II najważniejsze jest to…że w ogóle zostały napisane)
  • Gość Extra 4/2025 (14)
    Gość Extra 4/2025 (14) Dokument:(9516809,Biblijna szkoła codzienności. Edytorial nowego wydania „Gościa Extra”)
gliwice.gosc.pl → Wiadomości z diecezji gliwickiej → Wyróżniały go dwie cechy: modlitwa i ruchliwość

Wyróżniały go dwie cechy: modlitwa i ruchliwość przejdź do galerii

W Gliwicach odbył się pogrzeb redemptorysty o. Józefa Markowicza, wieloletniego kapelana tutejszych szpitali.

 
Msza św. pogrzebowa odbyła się w kościele, gdzie zmarły redemptorysta pracował przez 33 lata. Mira Fiutak /Foto Gość
⏮ ⏪
⏩ ⏭

Uroczystość pogrzebowa odbyła się dziś w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Gliwicach, gdzie o. Józef Markowicz służył przez 33 lata, będąc kapelanem szpitalnym. - W tę posługę wkładał całe swoje serce i siły - powiedział proboszcz o. Piotr Świerczok CSsR.

- Wyróżniały go dwie cechy: modlitwa i ruchliwość. Często można go było spotkać w kaplicy klasztornej, chętnie prowadził adorację Najświętszego Sakramentu i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Wyjeżdżał na liczne spotkania z wiernymi w różne zakątki kraju, m. in. do Warszawy i Rzeszowa. Docierał do ludzi pieszo, komunikacją miejską, rowerem i samochodem. Był otwarty na potrzeby ludzi i zawsze miał dla nich czas - wspominał zmarłego.

Słowo o. Piotra Świerczoka na rozpoczęcie:

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Andrzej Iwanecki, a wśród koncelebrujących był m.in. o. Dariusz Paszyński CSsR, wikariusz prowincjała redemptorystów, który wygłosił homilię. Przypomniał, że w życiu czasem doświadczamy sytuacji, wobec których stajemy bezradni.

- Tym, co może nas z tej bezradności wyprowadzić jest nadzieja, ale nie ta ludzka, pokładana w swoich możliwościach, postępie, ale nadzieja pokładana w Bogu - powiedział.

Wyróżniały go dwie cechy: modlitwa i ruchliwość   Zdjęcie śp. ojca Józefa Markowicza ustawione obok trumny. Mira Fiutak /Foto Gość

Opowiedział o wielowiekowej tradycji związanej z ceremonią pogrzebową przedstawicieli rodu Habsburgów, których krypta rodzinna znajduje się w kościele kapucynów w Wiedniu. Kiedy dociera do niej kondukt żałobny, zza zamkniętych drzwi pada pytanie: „kto chce wejść?”. Ceremoniarz odpowiada w imieniu zmarłego, wymieniając wszystkie jego tytuły. Z drugiej strony słyszy: „Nie znam takiego”. Kiedy na postawione po raz kolejny pytanie odpowie: "Biedny grzesznik…", drzwi otwierają się.  

- Bo w krypcie nie pytają o tytuły, zaszczyty, bogactwo, znajomości, ale o nadzieję w Bogu. Jeśli będziemy mieć tę kotwicę, to w sytuacjach bezradności nie będziemy rozdygotani. Nadzieja na życie wieczne jest pewna. O ojcu Józefie Markowiczu można powiedzieć, że był misjonarzem nadziei, ponieważ niósł ją drugiemu człowiekowi. Potrzebującemu, zranionemu, bezradnemu. Jakże często spotykał takich w szpitalach i swoim łagodnym usposobieniem dla niejednego był jak lekarstwo - powiedział redemptorysta.

Homilia o. Dariusza Paszyńskiego:

O. Józef Markowicz miał 87 lat. W zakonie przeżył prawie 70 lat, najpierw jako brat, przyjmując imię Marcin. W 1975 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk papieża Pawła VI. Towarzyszył mu wtedy w Rzymie o. Jan Noga CSsR, obecnie kapelan gliwickich szpitali. Chociaż dużo młodszy, był jego wychowawcą w seminarium. Później spotkali się w gliwickiej parafii. Wtedy to on ojcu Janowi pomagał odnaleźć się w logistyce nieznanego mu miasta.

Po zarażeniu koronawirusem ojciec Markowicz przebywał w szpitalu, gdzie zmarł 2 listopada. - Znamienne i wzruszające jest to, że ten, który służył chorym przez tyle lat, właśnie w szpitalu złożył swoje życie w ręce Pana. Tam, wśród chorych, tych najbardziej teraz osamotnionych, Pan po niego przyszedł i powiedział „chodź do Mnie” - zauważył bp Andrzej Iwanecki.

Słowo bp. Andrzeja Iwaneckiego:

Podziękowania przedstawicieli wspólnot:

Na zakończenie swoje podziękowanie wyrazili przedstawiciele wspólnot, którym służył zakonnik - „Odrodzenie” z Warszawy i Rzeszowa oraz „Magnificat” z gliwickiej parafii redemptorystów

O. Józef Markowicz spoczął na Cmentarzu Centralnym, obok innych ojców redemptorystów. Uroczystościom w kościele i na cmentarzu towarzyszyła orkiestra dęta KWK „Sośnica”.

Wyróżniały go dwie cechy: modlitwa i ruchliwość   Redemptorysta został pochowany na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach. Mira Fiutak /Foto Gość
« ‹ 1 › »
Pogrzeb o. Józefa Markowicza CSsR

Foto Gość DODANE 05.11.2020

Pogrzeb o. Józefa Markowicza CSsR

​Gliwice, 5.11.2020. Uroczystości pogrzebowej redemptorysty o. Józefa Markowicza przewodniczył bp Andrzej Iwanecki - w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego i na Cmentarzu Centralnym.  
oceń artykuł Pobieranie..

Mira Fiutak Mira Fiutak

|

GOSC.PL

publikacja 05.11.2020 19:38

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • BP ANDRZEJ IWANECKI
  • POGRZEB
  • REDEMPTORYŚCI
  • REDEMPTORYŚCI GLIWICE

Polecane w subskrypcji

  • Wiara nie jest prywatna. Gdzie naprawdę jest miejsce religii?
    • Kościół
    • Franciszek Kucharczak
    Wiara nie jest prywatna. Gdzie naprawdę jest miejsce religii?
  • Światło dla Ukrainy! Każde sensowne wsparcie jest inwestycją w nasze własne bezpieczeństwo
    • Polska
    • Jerzy Kopański
    Światło dla Ukrainy! Każde sensowne wsparcie jest inwestycją w nasze własne bezpieczeństwo
  • Elżbieta Leseur: żona wojującego ateisty. Historia, która nie kończy się na śmierci
    • Kościół
    • Marcin Jakimowicz
    Elżbieta Leseur: żona wojującego ateisty. Historia, która nie kończy się na śmierci
  • Co wolno zapisać w statucie szkoły i dlaczego MEN chce to zmienić?
    • Polska
    • Piotr Legutko
    Co wolno zapisać w statucie szkoły i dlaczego MEN chce to zmienić?
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X