Nowy numer 49/2020 Archiwum

Katowice. Trwają rozmowy na temat planu naprawczego PGG [AKTUALIZACJA]

Likwidacja kopalń Ruda i Wujek, zatrudniających łącznie ok. 7,7 tys. osób i wydobywających ponad 5,1 mln ton węgla rocznie, a także zmiany w sposobie wynagradzania górników, to założenia planu naprawczego przedstawianego właśnie górnikom.

Przed południem w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach rozpoczęło się spotkanie, podczas którego zarząd największej górniczej spółki oficjalnie prezentuje związkowcom program naprawczy. Po raz pierwszy w historii tego typu rozmów, toczących się w gmachu urzędu, dziennikarze nie zostali dopuszczeni nawet w pobliże sali, gdzie toczą się rozmowy – bez bezpośredniego dostępu do uczestników rozmów.

Według przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych, w spotkaniu uczestniczy szef tego resortu, wicepremier Jacek Sasin, który nie wypowiadał się przed rozmowami. Prezes PGG Tomasz Rogala ocenił w krótkiej wypowiedzi dla mediów, że rozmowy dotyczące przyszłości spółki będą „bardzo, bardzo trudne”. – To, na czym dzisiaj się koncentrujemy, to ułożenie i zaakceptowanie planu, który pozwoli zachować jak największą ilość miejsc pracy w PGG – dodał prezes firmy.

W kuluarach toczących się w Katowicach rozmów przedstawiciele górniczej spółki oraz resortu aktywów przyznawali, że alternatywą dla przedstawionego planu naprawczego jest upadłość likwidacyjna PGG. Zatrudniająca ok. 41 tys. osób spółka – jak mówiono – „zbiera” obecnie środki na sierpniową wypłatę i nie ma środków na wypłatę wynagrodzeń we wrześniu. Od dwóch miesięcy nie płaci też VAT-u i ZUS-u. – Wariant upadłości to jest czwarte i piąte powstanie śląskie naraz – skomentował Dominik Kolorz. Jego zdaniem, jeżeli w programie znajdą się takie rozwiązania jak te, o których informowano dotąd nieoficjalnie, to wtorkowe „spotkanie będzie krótkie”. Zarząd PGG proponuje m.in. zawieszenie na trzy lata wypłat tzw. czternastej pensji oraz uzależnienie 30 proc. wynagrodzeń górników od efektywności pracy.

– Ten program to jest jakieś szaleństwo – mówił Kolorz, przypominając, że związkowcy deklarują gotowość do rozmów o transformacji górnictwa i regionu, ale z perspektywą realizacji w ciągu co najmniej 40 lat.

AKTUALIZACJA

Z informacji przekazanych przez rzecznika Ministerstwa Aktywów Państwowych wynika, że podjęto decyzję o zmianie głównych założeń planu. – Ten dokument, zanim został przedstawiony górnikom, spotkał się z ostrą reakcją, ostrą kontestacją ze strony związków zawodowych. W związku z czym od razu padła propozycja, że w takim razie będzie najlepiej – żeby nie tracić czasu, którego nie ma – przejść wspólnie ze związkowcami tę propozycję, popracować na dokumentach, i być może uda się wypracować jakieś rozwiązanie alternatywne, które będzie w pełni akceptowalne dla strony społecznej – powiedział rzecznik ministerstwa aktywów Karol Manys. Oznacza to, że przygotowany wcześniej przez zarząd PGG program naprawczy, zakładający m.in. likwidację kopalń Ruda i Wujek oraz zmiany w wynagrodzeniach górników, formalnie nie został we wtorek przedstawiony związkowcom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama