Nowy numer 50/2019 Archiwum

Życie w oceanie łaski

Symbol ten został poniekąd uświęcony przez samego Chrystusa, który często używał go w swoim nauczaniu.

Znak ryby nie był czymś nowym. Większość ludów Wschodu od wieków uznawało w tym wodnym zwierzęciu ważny symbol pełni życia i płodności. Sztuka chrześcijańska nadała jednak motywowi ryby nowe znaczenie, związane z chrztem i Eucharystią.

Już w II wieku przedstawiano chrzest jako połów ryb: rybak wyobrażał szafarza sakramentu, a ryba neofitę. Ówczesny sposób udzielania chrztu wymagał całkowitego zanurzenia się – niczym ryba – w wodzie.

Misterium eucharystyczne przeciwstawiono zaś starożytnej ofierze z ryb, składanej bogom lub umarłym, przy czym „rybę umarłych” zastąpiono symbolem „ryby żyjącej”. Chrześcijanie nazywali bowiem siebie „żywymi”, jako że mocą chrztu i Eucharystii mają udział w życiu Bożym, którego nie zabija śmierć. Zatem ryba uosabiała chrześcijan, a zwłaszcza Chrystusa, w całej głębi misterium zbawienia. Również poprzez grecki akrostych ΙΧΘΥΣ (ryba), utworzony z pierwszych liter słów: ΙΗΣΟΥΣ – Jezus, ΧΡΙΣΤΟΣ – Chrystus, ΘΕΟΥ – Boga, ΥΙΟΣ – Syn, ΣΩΤΗΡ – Zbawiciel.

Podczas prześladowań ryba była znakiem rozpoznawczym chrześcijan, a symbolem ich religii stała się wcześniej niż krzyż. W diecezji gliwickiej jest wiele eucharystycznych symboli wykorzystujących motyw ryby. Nie mamy jedynie przykładu ostatniej wieczerzy, gdzie byłaby ukazana ryba obok chleba i wina, bo takie wizerunki zanikły w późnym średniowieczu. Ale są na tabernakulach, antepediach lub witrażach. Na przykład w kościele św. Małgorzaty w Bytomiu w kontekście sakramentu ołtarza ryba z koszem chlebów przypomina ewangeliczny cud nakarmienia rzesz. Jedna ze scen manierystycznej Biblii pauperum w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sierakowicach przedstawia obfity połów i św. Piotra z siecią pełną ryb.

Tu symbolizują one nowych chrześcijan w nawiązaniu do słów Chrystusa skierowanych do apostoła: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5,10). Natomiast w kościele św. Alberta Wielkiego w Gliwicach wodne stworzenia możemy spotkać już w progu świątyni, w formie klamek drzwi wejściowych. Mają one postać nie tylko ryby, ale i delfina. Delfin to wprawdzie ssak, nie ryba, lecz jego symbolika jest podobna. Przede wszystkim wyobraża Chrystusa, który ratuje ludzkość – wesołe usposobienie delfina kazało w nim widzieć przyjaciela ludzi.

Zyskał on nawet przydomek „delphinus-salvator” (delfin-ratownik). Ale i on, podobnie jak ryba, może uosabiać chrześcijan. A co go wyróżnia? Otóż pełen życia i radości, skaczący ponad falami, wyraża święty zapał wiernych spieszących ku wiecznemu życiu. Warto brać z niego przykład! Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama