GN 41/2019 Archiwum

Doświadczenia z górnej półki

Kiedy Paweł po raz pierwszy przyjął ciało Pana Jezusa, usiadł w ławce i zawołał głośno: „Przyszedł!”, a potem zaczął klaskać.

Czasem w pierwszym kontakcie s. Oldze wydaje się, że dziecko nic nie rozumie. A potem widzi jego oczy, które przytakują czy wybierają obrazki, które są odpowiedzią na pytanie. – I wiem, że do tego dzieciaka wszystko dociera. Dużą pomocą są rodzice, oni pierwsi tłumaczą, jak dziecko się komunikuje. I to oni kładą fundament, bo wiadomo, że bez tego nie udałoby mi się przygotować dziecka do Komunii w czasie jednego turnusu – mówi.

Czyste pragnienie

Siostra Olga przywołuje też dokument Benedykta XVI – posynodalną adhortację apostolską „Sacramentum caritatis” z 2007 r., w której papież pisze: „Należy również zapewnić Komunię eucharystyczną, na tyle, na ile to jest możliwe, osobom upośledzonym umysłowo, ochrzczonym i bierzmowanym: otrzymują one Eucharystię w wierze, również w wierze ich rodziny lub wspólnoty, która im towarzyszy”. Bo to przecież najbliżsi, najczęściej rodzice tych osób, będą odpowiedzialni za ich wiarę i przystępowanie do sakramentów. – A dla wielu z nich to jest niezmiernie ważne, żeby ich dzieci mogły w jeszcze głębszy sposób być zjednoczone z Panem Jezusem – mówi siostra. Razem z ks. Franciszkiem Balionem, pierwszym i wieloletnim dyrektorem ośrodka w Rusinowicach, wspominają Mateusza. – Jego oczy dużo mówiły, ale nie były na tyle skoordynowane, by mogły wybierać obrazki – wspomina siostra. Mieli wątpliwości, czy rozumie przekazywane treści. W takich momentach zawsze przychodzi jakieś potwierdzenie. W przypadku Mateusza było to… mycie zębów. Czynność, która wywoływała jego sprzeciw i agresję. Ten przykład posłużył do rozmowy o grzechu. Po jakimś czasie, na kolejnej katechezie, mama mówi: „Siostro, chyba stał się cud”. Od tamtego spotkania Mateusz pozwalał sobie umyć zęby – bez buntu, agresji. To była dla nich odpowiedź. W katechezie trzeba odwoływać się do znanych dziecku doświadczeń, a na pewno są nimi choroba, ból, szpitale, lekarze, rehabilitacja… Łatwiej zrozumieć, że kiedy przychodzi grzech, serce choruje, a Tym, który je leczy, jest Jezus. Proste pytania z katechezy s. Olga „testuje” czasem na dzieciach spoza ośrodka przygotowujących się do I Komunii. I widzi, jak inne akcenty często przysłaniają im istotę tego, co się ma wydarzyć. – Niesamowite jest dla mnie to czyste pragnienie Pana Jezusa u naszych dzieci. One nie myślą o tym, że będą prezenty, goście, strój komunijny… Dlatego te uroczystości są takie wzruszające. Moja wiara buduje się na ich pragnieniu. Kiedy widzę, jak dzieciaki pragną Pana Jezusa, to wiele razy sama pytam: „Czy ja Ciebie, Panie Jezu, tak pragnę jak one?” – mówi siostra. Widziała to u Kasi, która w trakcie przygotowań na Mszach „wykłócała się” o Pana Jezusa – tak bardzo nie mogła się doczekać.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL