Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Doświadczenia z górnej półki

Kiedy Paweł po raz pierwszy przyjął ciało Pana Jezusa, usiadł w ławce i zawołał głośno: „Przyszedł!”, a potem zaczął klaskać.

– Jest modyfikowany, dostosowywany do potrzeb danego dziecka. To, że jestem z nimi na co dzień, pracuję w sali doświadczania świata, widzę, jak reagują, pomaga mi w katechezie – wyjaśnia. Na miejscu są też dwie inne siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej – pielęgniarka s. M. Magdalena Wejman i s. M. Michalina Daniel, która jest katechetką w szkole. – Niezwykłe jest to przekonanie dzieci niepełnosprawnych, że Bóg jest. Relację z Nim mają inną niż my, inaczej postrzegają sacrum. Świat abstrakcji ze względu na upośledzenia w różnym stopniu jest im niedostępny, ich myślenie jest konkretne, dlatego kiedy mówię, że w tym białym kawałku chleba ukrywa się Pan Jezus, to dla dziecka to jest oczywiste. I jest o tym tak bardzo przekonane, że już nic tego nie zmieni, już nigdy nie zwątpi w Jego obecność. Nasze dzieci w swojej wierze są proste, prostolinijne i czyste – mówi. Na przykład wtedy, kiedy po spowiedzi rozpromienione podbiegają do tabernakulum i je całują.

Oczy przytakują

Katecheza prowadzona jest emocjonalnie, bo to właśnie emocje bardzo często są sygnałem, że dziecko rozumie przekazywane treści. – Reakcje emocjonalne są dla nas odpowiedzią. Ktoś może uważać, że to przypadek. Oczywiście weryfikujemy ich zachowanie przez kilka katechez. Ale nie może być przypadkiem to, że kiedy śpiewam na przykład „Sercem kocham Jezusa”, ono za każdym razem w tym samym miejscu i w ten sam sposób reaguje. W tym już jest intencjonalność – wyjaśnia. Każde przygotowanie do Komunii jest indywidualne. – To zawsze jest inna przygoda – mówi z uśmiechem s. Olga. – Nie wiadomo, gdzie porwie nas Pan Jezus. W toku katechezy trafiamy na różne trudności, pojawiają się obawy rodziców. Wtedy im mówię: „My zróbmy wszystko, co możemy, a resztę zostawmy Panu Bogu”. I jego łaska działa niewiarygodnie. Nie pamiętam, ile osób przez te lata było przygotowanych i przystąpiło w ośrodku do I Komunii św., ale nie było takiej, która by nie mogła przyjąć Jezusa. Czasem to trwa dłużej, kilka turnusów. Ale to, co Pan Jezus mówi: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”, to jest absolutna prawda – podkreśla. – Przygotowania do przyjęcia sakramentów to takie doświadczenia z górnej półki… My jesteśmy tylko narzędziem, ale dotykamy czegoś, co jest łaską, sacrum, które tu działa, a Duch Święty w swojej mocy prowadzi – mówi.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL