Nowy numer 49/2020 Archiwum

Nigdy nie wyjechaliśmy z ojczyzny

– Nie jesteśmy Polonią, jesteśmy Polakami – mówią o sobie. Na Śląsku kolędowali już po raz dziesiąty.

Goście z Żytomierza wystąpili w kilku miejscach – parafii św. Jacka w Bytomiu, Koszęcinie, Pilicy i Rusinowicach. Mają już stałe punkty na trasie koncertowej, m.in. spotkanie w ośrodku rehabilitacyjnym dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, które zawsze robi na nich duże wrażenie. Jak się dowiedzieli – z wzajemnością. Uczestnicy turnusów w Rusinowicach też starają się trafić właśnie na ten z ich kolędowaniem. Wszystko zaczęło się 10 lat temu, od udziału w Międzynarodowym Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Będzinie. W tym roku również brali w nim udział, zdobywając dwa trzecie miejsca.

– W Żytomierzu, daleko, bo 900 kilometrów stąd, jest największa diaspora Polaków za granicą. Jesteśmy Polakami, a nie Polonią, bo nigdy nie wyjechaliśmy z Polski. Tam są nasze groby, nasza ziemia, gdzie się urodziliśmy, mieszkamy, pracujemy – podkreśla Wiktoria Laskowska-Szczur, prezes Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie, który ma 26 lokalnych oddziałów. W tym roku będzie świętować 30-lecie. Od 2006 roku działa przy nim Polska Szkoła Sobotnio-Niedzielna im. I.J. Paderewskiego, do której uczęszcza 600 uczniów. Działa też Uniwersytet Trzeciego Wieku, związek wydaje swoje czasopisma, ma program telewizyjny i radiowy. Wielu młodych ludzi zainteresowanych jest studiami w Polsce. Waleria Korszak z Żytomierza, która tańczy w polskim zespole ludowym, w tym roku kończy szkołę średnią i też chce tutaj się uczyć.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama