Nowy numer 42/2019 Archiwum

Eksplozja w kopalni w Karwinie: Nie żyje 13 osób. Większość ofiar to Polacy

13 górników - 12 polskich i jeden czeski - zginęło w czwartek wieczorem w wyniku wybuchu metanu w kopalni CSM w Karwinie na zachodzie Czech. Do kopalni przyjechali w piątek premierzy obu krajów, Mateusz Morawiecki i Andrej Babisz. Akcję ratowniczą przerwał pożar

Bezpośrednio po wybuchu ratownikom udało się wydobyć ciało jednej z ofiar. Do pozostałych nie udało im się dotrzeć. Jak poinformował dyrektor spółki Ostrawsko-Karwińskie Kopalnie (OKD), do której należy CSM, ratownicy musieli wycofać się ze względu na związane z pożarem wysokie temperatury oraz wysokie stężenie metanu.

Morawiecki po przyjeździe do kopalni rozmawiał z dyrekcją, górnikami i ratownikami. Do czeskich służb ratunkowych dołączyło 12 ratowników z Polski. „Według naszej wiedzy (...) pod ziemią jest pożar. Jest bardzo wysoka temperatura, bardzo wysokie zagrożenie kolejnymi wybuchami" - powiedział premier. Jak dodał, trwa procedura wpuszczania azotu w celu ugaszenia pożaru. "(Operacja ta) może trwać wiele godzin, nawet wiele dni. Chodniki są zablokowane, akcja ratowniczo-poszukiwawcza została wstrzymana" - przekazał.

Jak poinformował w piątek dziennikarzy rzecznik OKD Ivo Czelechovsky, spośród 13 zabitych górników na powierzchnię wydobyto ciało tylko jednego z nich, a pozostali są nadal pod ziemią. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie można wydobyć pozostałe zwłoki; ocenia się, że nastąpi to nie wcześniej niż po Nowym Roku.

Stężenie metanu musiało być co najmniej 4,5 raza wyższe od dozwolonego przepisami - powiedział agencji CTK rzecznik Czeskiego Urzędu Górniczego Bohuslav Machek. W ustalaniu przyczyn tragedii uczestniczą także specjaliści z polskiego Wyższego Urzędu Górniczego.

Polski premier odwiedził rannych górników, którzy przebywają w szpitalach w Ostrawie i Karwinie. W klinice poparzeń i chirurgii plastycznej szpitala w Ostrawie znajduje się dwóch poparzonych górników. Jeden z nich walczy o życie, ma poparzone 50 proc. powierzchni ciała. Stan drugiego jest stabilny. Trzeci z rannych jest w szpitalu w Karwinie; jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Kopalnię CSM odwiedził też czeski premier Andrej Babisz, który zapowiedział, że OKD udzieli pomocy rodzinom zabitych. Poinformował dziennikarzy, że były górnik i poseł Josef Hajek zainicjował zbiórkę pieniędzy dla dzieci ofiar. „Jestem przekonany, że Czesi są bardzo solidarnym narodem i zgromadzimy pieniądze” – powiedział.

Na maszcie przed gmachem kopalni zawisła czarna flaga, a górnicy CSM zapalili 13 zniczy symbolizujących ofiary wybuchu. „To byli moi koledzy, to była moja zmiana, gdyby nie to, że jestem na chorobowym, byłbym tam razem z nimi. To jak stracić braci, przyszedłem z potrzeby serca” – powiedział PAP górnik przodowy Grzegorz Wierzbicki.

Izba poselska, niższa izba czeskiego parlamentu, w piątek uczciła ofiary katastrofy minutą ciszy. Kondolencje rodzinom ofiar przekazał prezydent Czech Milosz Zeman, złożył je także przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. "Nasze myśli i serca są dziś z Wami" - napisał na Twitterze.

Tragedia wydarzyła się w czwartek wieczorem w kopalni w Karwinie, w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. Doszło do zapalenia się i wybuchu metanu, w wyniku czego zginęło 13 górników, w tym 12 obywateli Polski. W momencie katastrofy na głębokości ponad 800 metrów pracowało 23 górników - spośród 10 rannych trzy osoby trafiły do szpitala.

« 1 »

Zobacz także

  • jabi1
    21.12.2018 14:56
    Wydobycie się liczy a na kolejnym miejscu ma się życie Górników. Wizyty obu Premierów (Czech i Polski) powinny pomóc w poprawie bezpieczeństwa pracy w Kopalniach....Nie powinno się oszczędzać środków na te cele.....Powinniśmy bardziej doceniać trud pracy Górników a nie zazdrościć ich zarobków i świadczeń Oczywiście mowa o górnikach pracujących pod ziemia a nie urzędnikach i obsłudze pracujących na zewnątrz..Związków Zawodowych w Kopalniach jest bez liku. To one powinny troszczyć się o warunki pracy Górników i ich los. Tymczasem bardziej interesuje ich to ile sami dostana kasy i dodatków, często podobnej do kadry kierowniczej. Tak jest niestety w wielu państwowych Podmiotów Gospodarczych i Spółek z udziałem Skarbu Państwa. To odwieczna choroba...Powstaje sytuacja, że działacz związkowy na etacie to zawód. Pokazują swoją aktywność tylko w okresie kampanii sprawozdawco wyborczej. Nie ogranicza się ich ilości kadencji, co uważam za duży błąd..
    doceń 2
  • krut00
    21.12.2018 20:53
    Wypadało by aby w XXI wieku ludzie nie musieli już zjeżdżać na dół do kopalni. Tę samą robotę mogą przecież  wykonywać już przy pomocy zdalnie kierowanych robotów siedząc na powierzchni ziemi.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL