Nowy numer 38/2021 Archiwum

Dwa światy, jedna fundacja

– W innych miejscach ludzie mijają się tylko na korytarzach, a tu są szczere uczucia, bo osoby niepełnosprawne nie udają – mówi o swojej pracy Natalia Świeczkowska z Torunia.

Mój Bóg idzie przede mną

W sanktuarium Matki Bożej Pokornej z pielgrzymami spotkał się bp Andrzej Iwanecki. – Świat cierpienia przyzywa świat miłości, ale przestrzegam przed uproszczonym wyznaczaniem granic między nimi. Bo człowiek nie w pełni sprawny fizycznie może, a nawet powinien, należeć do świata miłości. A czasem ten w pełni sprawny doświadcza cierpienia. Te dwa światy mają wzajemnie sobie wiele do podarowania – powiedział do uczestników pielgrzymki, którzy zapełnili rudzką bazylikę do ostatniego miejsca. Przypomniał, że na cierpienie nie można patrzeć jak na karę za grzechy. – Jest tajemnicą, którą trzeba ciągle zgłębiać, chociaż do końca ogarnąć jej rozumem nie potrafimy – zauważył. Zwrócił uwagę na to, że czasem jako wierzący możemy spotkać się z pytaniami stawianymi wobec ogromu cierpienia: „Gdzie jest wasz Bóg?”. – Wtedy mogę odpowiedzieć takiemu człowiekowi, że mój Bóg idzie przede mną ze swoim krzyżem i wyznacza mi drogę, rysując ślad jego belką, swoimi skrwawionymi stopami. Nie tylko idzie, ale też dźwiga mój krzyż – powiedział bp Iwanecki. – Można i trzeba przekuć te nasze cierpienia i trudy w piękną miłość. Tak jak wasz patron, św. Brat Albert, który był wybitnym malarzem, patriotą, i tę swoją miłość do sztuki i do ojczyzny przekuł w miłość do bliźniego – dodał, wspominając, jak w krakowskim sanktuarium Ecce Homo oglądał bardzo skromne osobiste rzeczy, które zostały po Adamie Chmielowskim. – Pomyślałem wtedy, jak niewiele trzeba, żeby z natchnieniem Bożym prowadzić wielkie dzieła – zauważył.

Związani z ideą albertyńską

– Mamy misję do spełnienia wobec całego środowiska. I te dwa światy, cierpienia i miłości, zlewają się w obrębie naszej fundacji – powiedział w Rudach ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta, którą założył z nieżyjącymi już dziś – Zofią Tetelowską i Stanisławem Pruszyńskim. Fundacja została powołana oficjalnie w 1987 roku, ale zarejestrowano ją w roku 1988. – Chociaż nie jest fundacją kościelną, odwołuje się do ideałów św. Brata Alberta. I zawsze w swoich działaniach podkreśla wartości, które jemu przyświecały. Brat Albert nie był tylko działaczem społecznym, ale wszystko, co robił, czynił z głębokiej motywacji religijnej. I my właśnie do tych ideałów nawiązujemy – przypomina. Fundacja narodziła się w środowisku osób związanych z ideą albertyńską, wywodzących się z Duszpasterstwa Osób Niepełnosprawnych i wspólnot „Wiara i Światło” z Krakowa, nazwanych „Muminkami”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama