Nowy numer 44/2020 Archiwum

Na wyprawie wygrywamy życie

Przejechali prawie 8000 km w 8 tygodni. Misja JuT – Ostatnie Okrążenie dobiegła końca. Rowerzyści NINIWA Team po podróży wokół Morza Czarnego wrócili do Kokotka.

Powrót do (nie)normalności

Oprócz rodzin, znajomych i kibiców NINIWA Team uczestników wyprawy przywitał gliwicki biskup senior Jan Wieczorek oraz burmistrz Lublińca Edward Maniura. A każdy z rowerzystów podzielił się krótką refleksją ze swojej podróży. „Pan daje tyle, ile potrzeba”, „Musimy kochać i to naprawdę wystarczy”, „Najkrótsza droga do królestwa niebieskiego wiedzie na rowerze, ale można i pieszo”, „Mamy teraz powrót do normalności, a właściwie to dla nas już ostatnio nienormalności…” – niektóre przemyślenia „hardkołowców” były zaskakujące. – Chcę pogratulować młodzieży, bo ja w ich wieku dojechałem tylko do Krakowa i na Jurę – mówił 73-letni Leon z Rudy Śląskiej. – A jeśli chodzi o sprawy religijne, to muszę jeszcze trochę pożyć, żeby im dorównać – zaznaczył. Później wśród gości odbyła się charytatywna licytacja. Przedmiotem wystawionym na sprzedaż był rower o. Tomasza Maniury, na którym przejechał wszystkie 10 wypraw. Darczyńcy zaoferowali po 2700, 3000 i 5000 złotych, ale pojazd i tak zwrócili pierwotnemu właścicielowi. Dochód zostanie przeznaczony na budowę domu Świętych Młodzianków, w którym będzie mogła mieszkać młodzież przyjeżdżająca do Kokotka na liczne spotkania formacyjne i rekolekcje.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama