Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie przegadaj miłosierdzia

Ponad 600 kapłanów wraz ze swoimi biskupami uczestniczyło w pielgrzymce duchowieństwa metropolii górnośląskiej do Łagiewnik. We wspólnej modlitwie wołali o miłosierdzie dla całego świata. Odnowili także przyrzeczenia kapłańskie.

– Zawsze o nich pamiętał – mówił. Dowodem na żywotność tej więzi jest kaplica w Centrum Jana Pawła II dedykowana Matce Bożej Piekarskiej. Metropolita krakowski wspomniał też, że przy tworzeniu nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce pierwotnie nie uwzględniono metropolii i arcybiskupstwa w Katowicach. – A Jan Paweł II się upomniał: „Co to znaczy, żeby Śląsk nie miał własnego arcybiskupstwa i metropolii”? – wyjaśniał. – Tak sobie pomyślałem, że ten Śląsk nas zaskakuje: pomysłami, propozycjami. Zawsze twórczymi. Dla nas to jest zbudowanie, także ta dzisiejsza pielgrzymka (...). Widać, że jesteście bardzo złączeni w dziele apostolstwa – dodał kardynał.

Słudzy miłosierdzia

Konferencję dla śląskich kapłanów wygłosił ks. dr Wojciech Węgrzyniak, biblista z Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie. W kilku punktach pokazał, jak bardzo idea miłosierdzia wpisana jest w kapłańską tożsamość. – Miłosierdzie to przede wszystkim świadomość, że Bóg i Kościół są wobec mnie miłosierni – mówił. – Bóg jako pierwszy okazał nam miłosierdzie i powołał nas do posługi Ewangelii. Przecież byli lepsi od nas, ale Pan powołał nas – dodał. – Miłosierdzie to najlepszy sposób reakcji na zło, biedę i nędzę – tłumaczył. Podkreślił, jak ważne w kapłańskiej posłudze są właściwa diagnoza i próba zrozumienia drugiego człowieka, jego potrzeb i pragnień. Do każdego trzeba podejść indywidualnie. Tylko w ten sposób można pomóc bliźniemu i zatroszczyć się o jego zbawienie. Zauważył, że miłosierdzie to także umiejętność uznania wartości drugiego człowieka, dlatego „potrzebna jest zmiana mentalności”. – Umiemy być wrażliwi, gdy widzimy nędzę, denerwujemy się, gdy widzimy zło – zaznaczył. – Jako słudzy miłosierdzia powinniśmy pochylić się przede wszystkim nad ludzką biedą. Zastanawiał się też, dlaczego zbawienie dokonało się na Golgocie, a nie na przykład na Górze Błogosławieństw. – Jezus przyniósł nam miłosierdzie, kiedy po ludzku nic nie mógł zrobić. – Miłosierdzie to również wiara w siłę cierpienia i zbawczą moc krzyża – mówił. Miłosierdzie jest konkretne. Pokazuje to miłosierny Samarytanin, którego znamy z kart Ewangelii. Biblista zachęcał kapłanów, by tegoroczna pielgrzymka do Łagiewnik pobudziła do konkretnego działania i pełnienia czynów miłosierdzia. Jednocześnie przestrzegł przed niebezpieczeństwem pokus, jakie niesie z sobą miłosierdzie. Może pojawić się pokusa „przegadania” miłosierdzia, która skutkuje postawą obojętności albo irytacji ze strony innych.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama