Nowy numer 42/2020 Archiwum

W cieniu swoich obrazów

Adolf Hyła. Nazywany jest malarzem Bożego Miłosierdzia, choć znany na całym świecie wizerunek Jezusa jego pędzla nie powstał pod okiem S. Faustyny.

Dziś jego obrazy Jezusa Miłosiernego – a namalował ich blisko 250 – rozpoznawane są na całym świecie. Autor, skromny malarz z Łagiewnik, pozostaje jednak w cieniu. On sam, człowiek bardzo pobożny, który przez ponad 20 lat malował głównie Jezusa Miłosiernego, pewnie nie miałby nic przeciwko temu. – Adolf Hyła to jedna z najbardziej nieodkrytych postaci w polskiej historii sztuki XX w. – mówi ks. dr Piotr Szweda MS, autor książki „Adolf Hyła. Malarz w służbie Bożego Miłosierdzia”. – Od samego początku moich studiów na obecnym Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie fascynował mnie jego obraz Jezusa Miłosiernego według objawień św. Faustyny Kowalskiej, wykonany w 1944 roku. Jako że Wyższe Seminarium Księży Misjonarzy Saletynów znajduje się blisko sanktuarium w Łagiewnikach, mogłem często modlić się przed tym wizerunkiem i wpatrywać w miłosiernego Jezusa – wspomina.

Przygoda pełna zwrotów akcji

W czasie studiów doktorskich promotor ks. prof. Andrzej Witko zaproponował mu przygotowanie monografii o malarzu. (Wspólnie opracowali inną publikację pt. „Obraz Miłosierdzia Bożego i jego tajemnica”.)

– Zgodziłem się, choć nie bez wahania, bo zdawałem sobie sprawę z tego, że będzie to niesamowite wyzwanie – zgromadzić materiały na temat kogoś, o kim nikt wcześniej nie pisał i w ogóle niewiele wiadomo – zauważa. Punktem wyjścia stały się odnalezione dwa katalogi Adolfa Hyły w archiwum parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie-Łagiewnikach. Pracę nad monografią rozpoczął w 2006 roku. – To była niezwykła przygoda. Niekiedy z wątkami jak z serialu kryminalnego, pełna zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń – wspomina ks. Szweda. – Wszystko to trwało aż 8 lat, ale tylko dlatego, że twórczość Adolfa Hyły obejmuje prawie 800 obrazów o różnej tematyce, znajdujących się w przeróżnych miejscach – kościołach, domach zakonnych, domach prywatnych – nie tylko w Polsce, ale także poza nią – wyjaśnia autor. Hyła namalował w sumie 247 obrazów Jezusa Miłosiernego. Księdzu Piotrowi Szwedzie udało się odnaleźć 186 z nich. Wciąż nie wiadomo, gdzie znajduje się ponad 50 malowideł. Zdecydowana większość z nich jest w Polsce, głównie na południu kraju. – W większości powstawały na zamówienie. Wieść o malarzu tworzącym obrazy Jezusa Miłosiernego rozeszła się dość szybko w różnych środowiskach duchowieństwa, sióstr zakonnych i ludzi świeckich. Przyjeżdżano więc do Krakowa i Łagiewnik, aby zamówić je, często z konkretnym tłem, bezpośrednio u Adolfa Hyły – mówi ks. Szweda. – Malarz na swoim motocyklu przemierzał więc Polskę, by szkicować tła krajobrazów do zamówionych obrazów miłosiernego Zbawiciela. Możemy odnaleźć na nich pejzaże łagiewnickie, beskidzkie, tatrzańskie, kapliczki, budynki fabryczne, motywy z główkami aniołków. Jest też płonąca Warszawa w czasie powstania warszawskiego, jak również drzwi Wieczernika – dodaje. Obrazy Jezusa Miłosiernego pędzla Adolfa Hyły można dziś odnaleźć na wszystkich kontynentach. W Europie są to Francja, Wielka Brytania, Austria i Czechy, w Afryce trafiły do Ugandy i Zambii, w Azji na wyspę Flores w Indonezji; są też w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także w Melbourne i Carlton w Australii.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama