Nowy numer 44/2020 Archiwum

Życie niekompatybilne

Kampania „Niebieskie Zabrze”. – Wolałabym, żeby miało zespół Downa albo jeździło na wózku. Wtedy inni by widzieli, że jest niepełnosprawne – to dramatyczne wyznanie matki, której syn cierpi na autyzm. Jak je zrozumieć?


– Te dzieci często są nadwrażliwe na hałas, dotyk, czasem reagują dziwacznie. Ale to jest ich reakcja obronna, a powszechnie interpretuje się je jako brak wychowania. A to niezrozumienie bardzo boli. Rodzice muszą z wielu rzeczy zrezygnować, bo wstydzą się ze swoim dzieckiem pójść do sklepu, kina, restauracji, wiedzą, że jego zachowania są nieakceptowane. W dużych miastach, jak Warszawa czy Kraków, jest cała masa różnych fundacji, które działają na rzecz takich rodzin i tworzy się miejsca im przyjazne. Ale to dopiero zaczyna się rozwijać. Rodzice nie tylko muszą borykać się z problemami terapii dzieci, która często jest płatna. W mniejszych miejscowościach zmagają się także z problemami w funkcjonowaniu społecznym i często zamykają się w swoich czterech ścianach, dochodzi do konfliktów małżeńskich i rodzinnych – dopowiada Agnieszka Paluch.


Nie da się wytłumaczyć


Mama Szymona doświadczyła już wielu stresujących sytuacji wynikających z niepełnosprawności syna. Typowym miejscem jest kościół. – Grają organy, a mój syn wszystkim naokoło mówi, że jest za głośno – opowiada. – Tłumaczę mu, żeby zachowywał się cicho, na co on jeszcze wyraźniej oświadcza, że mu jest za głośno. Kiedy indziej, jak używano mocnego kadzidła, powiedział na cały głos, że tu śmierdzi. To są trudne momenty, kiedy spinam się w sobie i tłumaczę, że to wytrzymam. Muszę syna akceptować takim, jaki jest. Osoby z autyzmem są szczere do bólu, pozbawione obłudy, fałszu i konwenansów. Mówią to, co myślą, choć nam, tzw. zdrowym osobom, się to nie podoba. Nie umiem wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie może czegoś mówić, skoro to jest prawda, a on nie potrafi zrozumieć, że nie wypada. Z tego wynikają sytuacje czasem śmieszne, a czasem dramatyczne – mówi.


– Nierzadko dzieci z autyzmem są ofiarami przemocy fizycznej i psychicznej w szkołach, o czym często nie wiedzą ani nauczyciele, ani rodzice. Stają się kozłami ofiarnymi, ponieważ nie potrafią dobrze odczytać intencji drugiej osoby, naiwnie jej ufając – wyjaśnia Agnieszka Kazimierska-Bauerek. Potwierdza to mama Szymona. – Kiedyś powiedział mi, że miał fajny dzień. Gdy zapytałam dlaczego, dowiedziałam się, że koledzy, którzy go zawsze bili na świetlicy, dzisiaj tego nie robili. Dziwne było dla mnie to, że nikt tego nie zauważył. Było też tak, że starsi chłopcy go sobie upatrzyli i podpuszczali, żeby robił różne rzeczy, z których potem się śmiali. Dlatego nasze dzieci muszą uczyć się nie tylko tego, jak żyć, ale jak się bronić, nie dać się wykorzystać i zmanipulować.


Kolor niebiański


Wieża Eiffla, Opera w Sydney, ale także gliwicka Radiostacja i zabrzański ratusz – 2 kwietnia budynki na całym świecie są podświetlane w kolorze niebieskim. „Nie bądź zielony w temacie autyzmu. W kwietniu bądź niebieski”! – to hasło przewodnie Fundacji Synapsis, które podjęli również autorzy zabrzańskiej kampanii. W ramach kampanii powstała także strona internetowa: niebieskiezabrze.pl. – Kulminacją będzie happening na placu Wolności. Planujemy tam punkty informacyjne i możliwość rozmowy z różnymi specjalistami. A zakończeniem akcji będzie koncert charytatywny, który przygotowujemy wspólnie ze szkołą muzyczną. Będziemy wtedy zbierać pieniądze na wyposażenie nowej klasy dla dzieci autystycznych – zapowiadają organizatorki kampanii.


Niebieskie Zabrze


2 kwietnia – iluminacja ratusza w Światowym Dniu Wiedzy na Temat Autyzmu
9 kwietnia o 12.00 – happening i akcja informacyjna na placu Wolności
14 maja o 17.00 – koncert charytatywny „Muzyka łączy” organizowany przez Państwową Szkołę Muzyczną I i II stopnia im. S. Moniuszki
Pełny program kampanii dostępny jest na stronie: niebieskiezabrze.pl.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama