Nowy numer 16/2018 Archiwum

My też często jesteśmy więźniami

O dobrych i złych łotrach, możliwości przemiany i odwiedzaniu uwięzionych mówi ks. Tomasz Sękowski.

Klaudia Cwołek: Niegodziwiec, łajdak – to inne określenia łotra, które można znaleźć w internetowym słowniku języka polskiego. Synonimów jest jeszcze więcej, prawie dwieście.

Ks. Tomasz Sękowski: To pewnie dlatego, że zło jest łatwiejsze do opisania. Mamy bardzo dużo określeń zła, z dobrem jest trochę gorzej.

Czy łotr może być dobry?

Zdecydowanie tak. Czytamy o tym w Ewangelii. Łotr, który umierał na krzyżu obok Pana Jezusa, był dobry, bo uświadomił sobie, że zrobił coś złego. Sumienie ruszyło go w ostatnim momencie przed śmiercią.

Nie wszyscy pewnie mają świadomość, że w kalendarzu liturgicznym Kościoła traktowany jest na równi z wieloma świętymi. 26 marca mamy dzień św. Dobrego Łotra.

On jest pierwszym kanonizowanym, i to przez samego Jezusa, który powiedział do niego: „Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43). Dla mnie to jest niesamowicie bliska postać, bo urodziłem się 26 marca, w dzień jego wspomnienia. Może powinienem mieć na imię Dyzma, bo według tradycji tak on miał na imię. Ale na szczęście moi rodzice wpadli na inny pomysł.

Czy wiemy coś więcej o tej postaci?

Niewiele – oprócz tego, że był przestępcą skazanym na śmierć, o czym czytamy w opisie męki Pańskiej.

Czy zbieżność dat spowodowała, że to Dobry Łotr stał się osobistym patronem Księdza?

O tej zbieżności długo nie wiedziałem. Zorientowałem się w pewnym momencie, że moje urodziny są w jego wspomnienie. To jednocześnie dzień modlitw w intencji tych, którzy przebywają w zakładach karnych, można by powiedzieć w intencji „współczesnych łotrów”. Ale osadzeni w więzieniach nie lubią tego określenia.

My nie mówimy o nich, że są łotrami.

Ale wielu ludzi tak właśnie o nich myśli. Skoro są w zakładzie karnym, to zrobili coś złego, powinni tam siedzieć – i to jak najdłużej. A to są tacy sami ludzie jak my. Generalnie dzielimy się na dwie kategorie – takich po lewej i takich po prawej stronie Pana Jezusa wiszącego na krzyżu. Bo wszyscy w życiu robimy coś złego. Mam nawet taką swoją prywatną teorię, że wszyscy jesteśmy złodziejami.

Czego?

Chodzi mi o źródłosłów. Złodziej to ktoś, kto w życiu popełnił zło, w przeciwieństwie do dobrodzieja, który czyni dobro. Takie było pierwotne znaczenie tego słowa, dopiero później zawęziło się i określa kogoś, kto kradnie.

Odkrył Ksiądz postać Dobrego Łotra, zanim rozpoczął służbę w więzieniu?

Dokładnie nie pamiętam, ale nigdy nie kojarzyłem jej z tym, że Pan Bóg wzywa mnie do pracy w zakładzie karnym, wśród osadzonych. To samo się ułożyło. Po moich święceniach w 1993 roku bp Jan Wieczorek posłał mnie do parafii Matki Bożej Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach. Tam przejąłem wszystkie obowiązki po moim poprzedniku, w tym pracę w areszcie śledczym. I tak zostało. Po sześciu latach zostałem przeniesiony do Zabrza i do dziś pracuję jako kapelan więzienny, po drodze podejmując różne inne obowiązki duszpasterskie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma