• facebook
  • rss
  • Na dawnych przedmieściach

    Anna Szadkowska

    |

    Gość Gliwicki 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Patronka naszej diecezji ma swoje szczególne miejsce nie tylko na słynnej Górze Świętej Anny. Kościół pod jej wezwaniem o bardzo ciekawej historii znajduje się między innymi w Lublińcu.

    W1645 roku Lubliniec stał się własnością rodu Cellarych z Mediolanu. Wkrótce po objęciu władzy los zgotował im przykrą niespodziankę: w 1650 roku miasto doszczętnie spłonęło. Ocalały tylko trzy domy z drewnianej zabudowy i murowany kościół parafialny pw. św. Mikołaja, z kaplicą rodzinną właścicieli majątku. Po tym doświadczeniu hrabia Andrzej Cellary postanowił ufundować nowy kościół. W 1653 roku poza wałem obronnym miasta, w miejscu zwanym później Przedmieściem św. Anny, wzniósł drewnianą świątynię poświęconą św. Annie, która gromadziła hrabiowską rodzinę na niedzielnej Mszy św. Trzeba zaznaczyć, że kult św. Anny był tu bardzo żywy i ugruntowany. Wierni z okolic Lublińca od wieków pielgrzymowali do św. Anny w Oleśnie.

    Coraz rzadziej używany

    Po śmierci fundatora drewnianego kościoła na przedmieściach jego syn Jan Ferdynand zaglądał do świątyni o wiele rzadziej. Protokoły powizytacyjne z 1687 i 1720 roku stwierdzają, że odprawiano tu nabożeństwa tylko cztery razy w roku: w Wielkanoc, Boże Narodzenie, Zesłanie Ducha Świętego i 26 lipca, w liturgiczne wspomnienie św. Anny. W 1727 roku Lubliniec przestał należeć do Cellarych – majątek sprzedano baronowi Piotrowi de Garnier. Jego syn Andrzej z żoną Antoniną de Waldstaetten w 1754 roku przebudowali i odnowili kościół św. Anny. W latach 1826–1850 użytkowali go ewangelicy za zgodą biskupa wrocławskiego Emanuela Schymonskiego.

    Uratowany przed zniszczeniem

    W latach 30. XX wieku świątynia była już bardzo zniszczona. Z powodu zagrożenia budowlanego zamknięto ją w 1938 roku. W 1941 r. administrator parafii św. Mikołaja ks. Jan Jarczyk czynił starania o jej przeniesienie na teren cmentarza. Wniosek odrzucono ze względu na uszkodzenie konstrukcji. Remont z lat 50. XX wieku uchronił kościół przed rozbiórką. Rodziły się też kolejne projekty przeniesienia świątyni: do Kokotka czy do Steblowa. Żaden jednak nie doczekał realizacji. Z biegiem lat kościół ulegał dalszej dewastacji i groził zawaleniem. Jego przyszłość stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Ratunek nadszedł dzięki zaangażowaniu wiernych z parafii św. Mikołaja, którzy powołali do życia Fundację św. Anny i opracowali konieczne projekty. Po zebraniu środków finansowych ze zbiórek pieniężnych, sprzedaży cegiełek, z dotacji i darowizn ostatecznie za zgodą władz kościelnych i konserwatorskich zabytkowy kościół w 1998 roku rozebrano, a w latach 2000–2004 zrekonstruowano na nowych fundamentach z niewielkimi zmianami w stosunku do oryginału.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół