• facebook
  • rss
  • Wzorem pierwszych chrześcijan

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    Drużyna dziewcząt dwa tygodnie przeżyła w lesie w Kuźni Raciborskiej. W ósmym dniu przyszła nawałnica…

    W najgorszym momencie, gdy żywioł niszczył okolicę, większość harcerek była akurat w mieście, realizując zaplanowany wcześniej program. Niespodziewanie dziewczęta przydały się jednak do pomocy w kościele parafialnym, do którego dostała się woda. Na miejscu w obozie zostało tylko szefostwo, które po wszystkim zajęło się osuszaniem dobytku.

    Chcą od siebie wymagać

    W obozie 2. Drużyny Zabrzańskiej Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” FSE uczestniczyły dwa zastępy harcerek w wieku od 12 do 15 lat oraz trzy osoby z kadry. Dziewczyny uczyły się, jak żyć z dala od cywilizacji. Głównymi tematami, podobnie jak podczas całego roku pracy, był starożytny Rzym, początki chrześcijaństwa oraz pierwsi męczennicy. W harmonogramie zajęć jak zwykle było wiele warsztatów, podczas których harcerki mogły zdobywać i doskonalić różne umiejętności. Zanim jednak drużyna przystąpiła do dzieła, przez pierwsze trzy dni zajmowała się budowaniem obozu z dala od zabudowań, na leśnej polanie, blisko rzeki.

    Dziewczyny stawiały namioty, kaplicę, konstruowały piece, stoły, ławki, półki na menażki i buty, suszarnię, latrynę i prysznice. Ponieważ niektóre prace przekraczają kobiece możliwości, do pomocy zaprosiły swoich ojców. Już pierwszego dnia harcerki przeżyły solidną próbę, bo obóz nie był jeszcze gotowy, a zaczęło padać. Po wybudowaniu obozu zostały jednak same, żeby w leśnych warunkach przeżyć dwa tygodnie. Zasadniczo bez komórek i w mundurkach. W luźniejsze stroje przebierały się tylko w określonych warunkach, na przykład do gotowania.

    Stawić czoła lękom

    Harcerki są bardzo odważne, a pokonywanie lęku to część ich dyscypliny. – Nie boimy się. Oczywiście, czasem mamy takie poczucie, że w domu czułybyśmy się pewniej – mówi drużynowa Natalia Musiał. – Jest z nami dużo dziewczyn, dla których to jest ich pierwszy rok w skautingu, więc są pierwszy raz na obozie. To duże wyzwanie. Część z nich była wcześniej w wilczkach, czyli w młodszej grupie skautów, więc one już uczestniczyły w obozach i są bardziej zahartowane. – Jest o wiele lepiej, niż się spodziewałam. Mamy świetną drużynową, przyboczne i zajęcia, które nam przygotowują. Wkładają w to dużo pracy. Nie wiedziałam, że uda nam się tak urządzić nasze gniazdo zastępu. Cieszę się, że są takie osoby w naszej drużynie, jest dużo przyjaciół i to też pomaga – mówi 14-letnia Klara Majgier. Do drużyny należy od września i pierwszy raz jest na obozie. Ceni sobie także to, że codziennie może uczestniczyć w Eucharystii.

    Elementy religijne to naturalna część programu skautingu katolickiego. Na czas obozu dziewczyny wybudowały kapliczki w plenerze, razem się modliły i uczestniczyły w regularnym apelu ewangelicznym, podczas którego czytały i rozważały Pismo Święte. R

    uch skautingu katolickiego jednoczy młodych z różnych krajów Europy. W naszym państwie jest to Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacja Skautingu Europejskiego, uznane przez Konferencję Episkopatu Polski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół