• facebook
  • rss
  • Ucisk nas obudził

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Gliwicki 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Georges Dakkak jest uchodźcą z Syrii. Nie macie już ochoty dalej czytać? To nie jest historia jego dramatycznej ucieczki do Europy.

    To naprawdę cieszy serce. Myślę, że właśnie dlatego Pan Bóg przysłał ich do Europy: żeby tu mogli odnaleźć Chrystusa – podkreśla Georges Dakkak i zaznacza, że choć w Niemczech nie ma takiej presji i ostracyzmu społeczności muzułmańskiej na muzułmanów nawracających się na chrześcijaństwo, to jednak i tam nawrócenie do Chrystusa bywa niebezpieczne. – Kościół ze swojej natury musi cierpieć – czy na Bliskim Wschodzie, czy w Europie. Kościół musi umieć żyć pośród prześladowań. A Kościół to przecież każdy z nas. Przed wojną w Syrii nie byliśmy przygotowani na to, że staniemy się uchodźcami, że będziemy prześladowani. Żyjemy w atmosferze przerażenia i trwogi. Jesteśmy zagrożeni przez Państwo Islamskie i inne grupy terrorystyczne. Kiedy uciekałem z Syrii, byłem przerażony. Próbowano mnie porwać. Większość chrześcijan syryjskich rozproszona jest po całym świecie, rodziny rozdzielone w różnych stronach globu. Ale czy te doświadczenia dotyczą tylko Syrii? Jezus w Ewangelii mówił, że ucisk na nas przyjdzie. Jeśli w naszym życiu nie ma ucisku, to trzeba się zastanowić, czy stanowimy żywy Kościół. Choć bardzo podoba mi się w Niemczech i w Europie, to obawiam się, że Kościół w Europie jest uśpiony, zbyt letni, nieprzygotowany na to, co może przyjść – mówił Georges Dakkak. – To, co usłyszeliśmy, jest bardzo zobowiązujące. To konkretne wezwanie. Chrystus nas pyta: „Co teraz zrobisz? Nie widzisz jak oni cierpią?” – powiedział, podsumowując wystąpienie syryjskiego chrześcijanina, Stefan Mitas, organizator rekolekcji „Jezus żyje!”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół