• facebook
  • rss
  • Uczynki… miłosierdzia… start!

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    Spodziewali się deszczu i śniegu, a skończyli z czołami spalonymi od słońca. Kiedy prognozy zapowiadały słońce – pokutowali w ulewie.

    Statystyki? 107 kilometrów piechotą, 200 litrów wody i 80 litrów żurku, 65 uczestników z 10 parafii i 6 miast, 14 miejsc postojowych i jeden cel – miłosierdzie. II Śląska Piesza Pielgrzymka „Z bu- ta po miłosierdzie” 2 maja, po czterech dniach drogi, dotarła do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Młodzi ponownie wyruszyli z parafii Bożego Ciała w Bytomiu-Miechowicach. To była już druga edycja pielgrzymki „Z buta po miłosierdzie”. W zeszłym roku odbyła się po raz pierwszy w intencji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. – W tym roku hasłem pielgrzymki było wezwanie: „Bądźcie dobrzy jak chleb”, a patronowali nam św. Faustyna i św. Brat Albert. Ponieważ pielgrzymka będzie już wydarzeniem cyklicznym, zaczęliśmy rozważać uczynki miłosierdzia względem ciała od „głodnych nakarmić” i w kolejnych latach będziemy je kontynuować – wyjaśnia ks. Marcin Paś, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

    Wyraża nadzieję, że dotychczas parafialna pielgrzymka stanie się popularna w całym regionie. – Chciałbym, żeby każda parafia ze Śląska mogła w tym czasie pielgrzymować razem z nami. To jednocześnie zachęta do szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia – zaznacza. W pielgrzymce brała udział nie tylko młodzież z Bytomia.

    Na facebookowym profilu „Młodzi Boże Ciało” można znaleźć wypowiedź Soni i Szymona z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zabrzu-Rokitnicy. – Nogi bolą, ale jest ciekawie i śmiesznie. Są wspaniałe momenty, nie nudzimy się – opowiada Szymon. – Superludzie, którzy super śpiewają – dodaje Sonia. Do Łagiewnik pieszo wybrały się też całe rodziny. Najmłodsza uczestniczka, Julia, ma 10 lat. Maszerowała razem ze swoimi siostrami, 17-letnią Magdą i 13-letnią Natalią, którym towarzyszył ich tata Roman. Chociaż przed wyjściem na szlak pogoda zapowiadała się fatalna, pierwszy dzień pielgrzymki uczestnicy zakończyli z czołami spalonymi od słońca. Za to innym razem, kiedy przypadł dzień pokutny, mimo braku prognozowanych opadów przez półtorej godziny pielgrzymi szli w ulewie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół