• facebook
  • rss
  • Do zobaczenia w Bożym świecie

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    „Odchodzę z przekonaniem, że (…) będę żył nadal tym nieutracalnym życiem, które zapewnił nam Chrystus Zmartwychwstały. Jego oblicza na co dzień szukałem” – napisał w testamencie śp. ks. prof. Alojzy Marcol.

    Ksiądz Alojzy Marcol 29 marca został pochowany tuż przy kościele swojej rodzinnej parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Nędzy koło Raciborza. Zmarł 25 marca w wieku 85 lat. Był wieloletnim rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie, który wprowadził do kapłaństwa kilka pokoleń księży diecezji opolskiej, a później także gliwickiej. Nawet na emeryturze był aktywny naukowo, prowadził m.in. zajęcia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego i na uczelni cysterskiej w Heiligenkreuz w Austrii. Był też członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Etyków „Societas Ethica” i Stowarzyszenia Teologów Moralistów. Za trzy miesiące świętowałby 60-lecie kapłaństwa.

    Mszy pogrzebowej przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja, a koncelebrowali ją biskupi Jan Kopiec, Jan Wieczorek i Rudolf Pierskała oraz ponad 150 kapłanów z diecezji gliwickiej i opolskiej. – Przez lata cieszyłem się jego wypróbowaną życzliwością. Bardzo dyskretną, ale chcę to wyraźnie wypowiedzieć i złożyć na tym ołtarzu, chociaż jestem świadom, że obdarowanych nią przez ks. Alojzego było bardzo wielu i wszyscy otaczamy go naszą szczególną wdzięcznością i modlitwą – przyznał w homilii bp Kopiec. Przed końcem Mszy zmarłego żegnali m.in. późniejszy rektor WSD w Nysie, a także przewodniczący Stowarzyszenia Teologów Moralistów Polskich i proboszcz parafii w Nędzy. Przypominali solidność profesora w pracy naukowej oraz zdrowy dystans do samego siebie, „który cechuje ludzi wielkich”.

    W pożegnaniu bp Andrzej Czaja wspominał swoje niedawne odwiedziny wraz z biskupami pomocniczymi z Opola u ks. Marcola, kiedy jeszcze żartował, że musi być z nim już bardzo źle, skoro przychodzą do niego tacy goście. I kolejne odwiedziny, kiedy już sam przyznał, że jest źle. Ciągle miał nadzieję, że dożyje 60. rocznicy swoich święceń kapłańskich...

    Biskup Czaja cytował też fragment testamentu zmarłego. „Wyruszam w ostatnią drogę przeznaczoną ludziom na tej ziemi. (...) Wierzę, że wracam do domu Ojca. Odchodzę z przekonaniem, że po przejściu przez bramę śmierci i po spłaceniu swego debitum humanum będę żył nadal tym nieutracalnym życiem, które zapewnił nam Chrystus Zmartwychwstały. Jego oblicza na co dzień szukałem. Zostańcie z Bogiem i Bogu wierności dochowajcie, a mnie w modlitwach nie zapominajcie, aż zobaczymy się znów w Bożym świecie” – napisał w swoim testamencie ks. prof. Alojzy Marcol.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół