• facebook
  • rss
  • Znamy się jakby od lat

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 12/2017

    dodane 23.03.2017 00:00

    Chociaż dzielą ich tysiące kilometrów, nie zerwali ze sobą kontaktu. Z wytęsknieniem czekają, by podczas święta młodzieży z całego świata zamienić się rolami gospodarzy i gości.

    W tym numerze sporo uwagi poświęcamy historii naszej diecezji w związku z jubileuszem jej 25-lecia, ale jest też inny powód, który pozwala spojrzeć w przyszłość i wykroczyć daleko poza granice Polski, a nawet Europy! Chociaż do rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży w Panamie pozostały jeszcze prawie dwa lata, grupa z parafii Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Tarnowskich Górach-Opatowicach już rozpoczęła przygotowania do wyjazdu do Ameryki Środkowej. Skąd ten zapał? Wytrwali czytelnicy „Gościa Gliwickiego” mogą pamiętać wywiad z Panamczykami, którzy byli tak zafascynowani Polską i Polakami, że po ŚDM w Krakowie zamiast podróżować po Europie, jak planowali, wrócili do rodzin z Opatowic, u których mieszkali podczas Dni w Diecezji.

    Już wtedy zapowiadali, że chcą nauczyć się języka polskiego, a może nawet rozbudują swoje domy, żeby jak najlepiej przyjąć u siebie swoich rówieśników poznanych w Tarnowskich Górach. Dlatego młodzież z Opatowic, chociaż do Panamy poleci razem z całą grupą z diecezji gliwickiej, na miejscu pójdzie w gościnę do tych, którzy prawie trzy lata wcześniej byli gośćmi w ich domach.

    Przyjaciele na końcu świata

    Co ważne, nie będzie to spotkanie po latach, odświeżanie znajomości czy wymuszona uprzejmość i oddawanie przysługi. Bo znajomości zawarte latem zeszłego roku trwają cały czas, a wizyta Polaków w Panamie będzie raczej jak długo oczekiwane odwiedziny. – W dalszym ciągu utrzymujemy kontakt z naszymi pielgrzymami, a właściwie już przyjaciółmi z Panamy. Nie spodziewałam się tego, bo dzielą nas przecież tysiące kilometrów, jednak to, co przeżyliśmy podczas ostatnich Światowych Dni Młodzieży i Dni w Diecezji, było naprawdę niesamowite, a te więzi, które zawiązaliśmy między sobą, trwają nadal – opowiada Paulina Tymann, która organizuje grupę z parafii w Opatowicach. – To, że „nasi” Panamczycy, mając po ŚDM możliwość zwiedzenia innych krajów podczas pobytu w Europie, zrezygnowali z tej podróży, by razem z nami spędzić kolejny tydzień, jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyło. To pokazuje, że z obu stron była i wciąż jest wielka chęć utrzymywania kontaktu. Również nam bardzo na tym zależało – przekonuje. Młodzi z – dosłownie – dwóch stron świata utrzymują ze sobą kontakt za pomocą komunikatorów internetowych i portali społecznościowych. Ale sama możliwość łączności to jeszcze nie wszystko, bo przecież trzeba mieć o czym rozmawiać. – Nie sądziłam, że osoby z tak odległego państwa, z zupełnie inną kulturą i innymi tradycjami, są tak samo otwarci, prawdziwi, szczerzy i podobni do nas. Z wielkim sentymentem wracamy wspólnie do chwil spędzonych razem i zawsze pamiętamy o sobie w modlitwie, dzielimy się swoimi problemami i radościami, wszelkimi nowościami w naszym życiu… – mówi Paulina. – Mimo że Światowe Dni Młodzieży trwały stosunkowo krótko, to od pierwszego spotkania wszyscy mieliśmy wrażenie, jakbyśmy znali się już od wielu lat – przyznaje.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół