• facebook
  • rss
  • Francuzi biorą Opla

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 10/2017

    dodane 09.03.2017 00:00

    Koncern PSA przejmuje jedyną markę samochodów w Europie należącą do amerykańskiego giganta General Motors. Załoga fabryki w Gliwicach z niepokojem spogląda w przyszłość.

    Pojawiające się od kilku tygodni doniesienia o tym, że francuska grupa PSA, producent samochodów marki Citroën, Peugeot i DS, nosi się z zamiarem wykupienia niemieckiego Opla, właśnie stały się faktem. Dotąd była to jedyna marka w Europie należąca do amerykańskiego koncernu General Motors, który już kilkukrotnie przymierzał się do pozbycia się jej z powodu generowania strat finansowych. Jednak tym razem transakcja została sfinalizowana i Opel po 90 latach zmienia właściciela. W wyniku takiej fuzji nowy podmiot staje się drugim po Volkswagenie producentem samochodów na Starym Kontynencie, spychając na najniższy stopień podium Renault.

    Konsternacja w Gliwicach

    Jedna z największych i najnowocześniejszych fabryk Opla od 1998 roku działa w Gliwicach. Produkowany jest w niej między innymi popularny w Europie model hatchbacka Astra, również w wersjach przeznaczonych na inne rynki – brytyjski pod marką Vauxhall czy australijski pod marką Holden.

    W ubiegłym roku model ten otrzymał prestiżowy tytuł Samochodu Roku. Kilka lat temu spółka General Motors Manufacturing Poland połączyła z gliwickim oddziałem dawną fabrykę Isuzu w Tychach, tworząc jedyny w Europie zakład, który produkuje zarówno samochody, jak i silniki. W obu oddziałach pracuje obecnie ponad 4000 osób. Nic dziwnego, że kadra z niepokojem przyjęła dość niespodziewaną informację o planach koncernu PSA. Zwłaszcza że wcześniej nie słyszał o nich nawet polski rząd. Zaledwie kilka tygodni temu urzędnicy w Ministerstwie Rozwoju dowiadywali się o zamiarach Francuzów od… dopytujących dziennikarzy. Przedstawiciele związków zawodowych działających w fabryce w Gliwicach nie kryją rozdrażnienia takim obrotem sprawy. Zapewniają, że ich priorytetem będzie zapewnienie załodze bezpiecznego zatrudnienia. Najczarniejszym scenariuszem byłoby zamknięcie zakładu i przeniesienie produkcji do innego kraju, lecz – jak wynika z oświadczenia Europejskiej Rady Zakładowej Opla – umowa sprzedaży zawiera zapisy dotyczące poszanowania wszystkich istniejących umów i porozumień zbiorowych w fabrykach tej marki.

    Wszyscy rozmawiają

    Wicepremier Mateusz Morawiecki niedługo po pojawieniu się tej zaskakującej informacji zapewniał, że jest w kontakcie ze stronami wtedy jeszcze „ewentualnej transakcji”, między innymi z prezesem Opla oraz ministrami gospodarki Niemiec i Francji. Po jego rozmowie ze swoim niemieckim odpowiednikiem, Brigittą Zypries, biuro prasowe Ministerstwa Rozwoju wydało komunikat, w którym poinformowało, że „w sprawie przejęcia firmy Opel przez koncern PSA, strony polska i niemiecka na bieżąco będą wymieniać się informacjami. Będą również prowadzone konsultacje dotyczące przyszłości działających w Polsce i w Niemczech fabryk Opla, utrzymania miejsc pracy w tych zakładach i rozwoju produkcji”. Później z szefami francuskiego koncernu spotkali się przedstawiciele załóg europejskich zakładów Opla, w tym działająca w gliwickiej fabryce Solidarność. W relacji ze spotkania związkowcy podali, że jego tematem było „wzajemne pragnienie rozpoczęcia dialogu w interesie przyszłości zakładów Opel i jego pracowników”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół