• facebook
  • rss
  • Polacy w Rzymie

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 44/2016

    dodane 27.10.2016 00:00

    Dziękowali za 1050. rocznicę chrztu Polski razem z pielgrzymami innych diecezji, którzy przyjechali do Wiecznego Miasta.

    Z diecezji gliwickiej w ramach Pielgrzymki Narodowej do Rzymu wyjechało prawie 60 osób. 50-osobowa grupa pojechała autokarem, druga część grupy, z diecezji opolskiej, dotarła na miejsce samolotem. Po Eucharystii w gliwickiej katedrze wyruszyli do Rzymu, zwiedzając do drodze Padwę i Asyż, a w drodze powrotnej w planie podróży znalazło się jeszcze Loreto. Jednak zasadnicza część pielgrzymowania związana była z Rzymem i spotkaniem z Ojcem Świętym. – To dziękczynna pielgrzymka za chrzest Polski i w tym sensie czuję się jakby oddelegowana z naszego kraju do uczestnictwa w tym wydarzeniu – mówi Danuta Burkowska z Zabrza. – Ale mam też osobiste podziękowanie. Moja przygoda z Rzymem zaczęła się pielgrzymką na kanonizację Jana Pawła II. Wtedy jechałam z konkretnymi prośbami. Teraz jestem po raz drugi i jest to moje podziękowanie za to, co się wydarzyło w moim życiu od tamtego czasu, za wszystkie łaski otrzymane po kanonizacji – opowiada. Od wielu lat wyjeżdża z Duszpasterstwem Turystyki i Wypoczynku diecezji gliwickiej, które zorganizowało pielgrzymkę do Rzymu. – W grupach pielgrzymkowych zawsze jesteśmy jedną wielką rodziną. Tu trafia się na dobrych ludzi. Mogę powiedzieć, że to była moja droga, żeby zbliżyć się do Boga – mówi o 22 wyjazdach pielgrzymkowych z duszpasterstwem.

    – W tym roku byłam też w Ziemi Świętej i to były dla mnie rekolekcje życia. A pobyt w Rzymie jest zwieńczeniem całej mojej drogi życia – nieraz drogi krzyżowej – ale teraz czuję, jakby nastąpiło zmartwychwstanie. Być w jednym roku, w Roku Miłosierdzia, w tych dwóch najważniejszych miejscach – to jest dla mnie ogromne przeżycie – mówi. Anna Smolińska z Zabrza pielgrzymuje razem z 8-letnim synem. Kuba jest najmłodszym uczestnikiem, najstarszym jest 80-letni pan Alfred. – Cieszyłam się bardzo, że razem z Kubą mogliśmy zobaczyć ojca Świętego z tak bliska – wspomina spotkanie z papieżem Franciszkiem, który przejechał tuż obok ich sektora. – Bo ta pielgrzymka jest głównie ze względu na syna. Chociaż ma dopiero 8 lat, to myślę, że to, co tu widział i przeżył, zostanie mu w pamięci. Spotkanie z papieżem, bazyliki św. Piotra i św. Pawła – to wróci do niego, kiedy będzie się uczył później na katechezie o tych apostołach. Będzie wiedział, od czego się wszystko zaczęło – mówi Anna z Zabrza. W Rzymie jest po raz czwarty, syn jeszcze nie widział tego miasta. Cieszy się, że stanął przy grobie Jana Pawła II. – Chciałam, żeby tam był. Myślę, że zapamięta, że tam jest nasz papież i nasz święty – mówi Anna Smolińska. – Bardzo ważne dla mnie było to, że w Roku Miłosierdzia mogliśmy razem z synem przejść przez Bramy Miłosierdzia rzymskich bazylik.

    Pani Danuta i pani Anna zgodnie twierdzą, że podczas Eucharystii pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego w bazylice św. Pawła za Murami najbardziej odczuły, że to pielgrzymka narodowa. Razem z nim koncelebrowało ją blisko 50 biskupów i 250 księży, byli obecni przedstawiciele władz. Modlitwa odbywała się w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół