• facebook
  • rss
  • 54 tys. krzesełek dla "Śląskiego"

    Przemysław Kucharczak Przemysław Kucharczak

    dodane 23.08.2016 17:27

    Będą w kolorach żółtym i niebieskim - jak śląskie barwy. Umowa na krzesełka dla Stadionu Śląskiego została podpisana.

    Krzesełka będą składane. Mają ich być 54 tysiące.

    Takie same - choć, oczywiście, w innych kolorach - są zamontowane na stadionie w Nicei, gdzie były rozgrywane mecze Euro 2016.

    Dziennikarze zobaczyli te krzesełka w czasie konferencji prasowej 23 sierpnia, dzień po podpisaniu umowy między spółką Stadion Śląski a grupą Nowy Styl, która dostarczy sprzęt.

    Na „Śląskim” zaczął się obecnie także montaż oświetlenia na koronie stadionu. Światła mają być tak ustawione, żeby w telewizji nie było efektu nakładających się na siebie cieni.

    Na stadionie wiszą już też dwa największe ekrany w Polsce.

    Budowa Stadionu Śląskiego ciągnie się z powodu problemów z budową dachu - w 2011 r. cała konstrukcja runęła w czasie podnoszenia, ponieważ pękły 2 z 40 uchwytów lin nazywanych „krokodylami”. Spowodowało to też znaczący wzrost kosztów - z 586 mln zł do 650 mln zł.

    Kazimierz Karolczak, członek Zarządu Województwa Śląskiego, przekonywał na konferencji, że to i tak jest o kilkaset milionów mniej, niż wyniosły koszty budowy wznoszonych na Euro 2012 stadionów w Warszawie czy Gdańsku. Województwo śląskie planuje jednak zaciągnąć kolejny kredyt w wysokości 64 mln zł, żeby dokończyć prace.

    Stadion Śląski ma zostać otwarty we wrześniu przyszłego roku. Żaden obiekt w Polsce nie pomieści w czasie koncertu tylu gości, co on - aż 80 tysięcy. Nawet Stadion Narodowy w Warszawie ma mniejszą pojemność. Na „Śląskim” mają być rozgrywane także mecze piłkarskie oraz mitingi lekkoatletyczne.

    Zachęcamy do oglądania zdjęć z obecnego stanu budowy "Śląskiego" (w galerii poniżej).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół