• facebook
  • rss
  • Wejdź w miłosierdzie

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 30/2016

    dodane 21.07.2016 00:00

    Nikt z tych młodych nie był wcześniej na Światowych Dniach Młodzieży. ŚDM-owi goście z Sachalina pierwszy raz doświadczą takiego Kościoła. Barwnego, wielonarodowego, młodego.

    Sachalin, gdzie mieszkają, i Gliwice dzieli 9600 kilometrów. Z Jużnosachalińska do Moskwy przelot samolotem trwa dziewięć godzin, z Moskwy do Warszawy kolejne dwie. Po wylądowaniu w końcu na Okęciu trzeba cofnąć zegarki o 9 godzin. Ich miejscem docelowym jest parafia św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy. Nieprzypadkowo jest nim to miejsce. Właśnie z Sośnicy, z parafii NMP Wspomożenia Wiernych, pochodzi ks. Tomasz Rafalak, który przyjeżdża na ŚDM razem z grupą młodzieży. Od 2009 roku jest proboszczem parafii św. Jakuba w Jużnosachalińsku, stolicy obwodu sachalińskiego na wschodzie Rosji. Jest jedyna parafia na wyspie o długości prawie 1000 kilometrów. – Bardzo chciałem, żeby udał się ten wyjazd do mojego rodzinnego kraju i do mojej diecezji – mówi ks. Rafalak. – Żeby moi parafianie mogli zobaczyć inny świat. Zobaczyć żywy Kościół i poczuć się cząstką Kościoła powszechnego wraz z innymi pielgrzymami z całego świata – dodaje.

    Z Jużnosachalińska i Chabarowska

    Do młodzieży z parafii w Jużnosachalińsku dołączyła dwójka młodych z Chabarowska. A razem z nimi s. Anastasia ze zgromadzenia Verbum Incarnado (Wcielonego Słowa). Jest Ukrainką, od kilku lat pracuje w Rosji, właśnie w Chabarowsku.

    W dwunastoosobowej grupie jest młodzież w różnym wieku – uczniowie szkół podstawowych (tamtejsza szkoła podstawowa liczy 11 klas, jest jakby połączeniem naszej podstawówki i gimnazjum), studenci i młodzież pracująca. Ze względu na przepisy prawne dotyczące przekroczenia granicy z osobami niepełnoletnimi jako opiekunki jadą też dwie mamy uczestników. Niektórzy z nich mają koreańskie pochodzenie. Tato sióstr Angeliny i Margarity Gon jest Koreańczykiem, mama Rosjanką. Koreańczykiem jest również Kim De Gon, w grupie jest też jego mama Kim Gen Suk, która dwa lata temu uczestniczyła w Gliwicach w warsztatach muzycznych w Diecezjalnej Szkole Organistowskiej II stopnia. Parafia w Jużnosachalińsku, oddalona o prawie tysiąc kilometrów, nie jest obca parafii w Sośnicy i wielu innym w diecezji gliwickiej. Trzy lata temu w naszych kościołach odbywały się koncerty organowe, podczas których zbierane były pieniądze na zakup organów dla tej parafii na Sachalinie. W sumie odbyło się ponad 30 koncertów. I w końcu instrument kupiony w Stanach Zjednoczonych dotarł drogą morską na wyspę. W następnym roku dwoje organistów, Kim Gen Suk i Oleg Salnikow, przyjechało do Gliwic na szkolenie, które dla nich poprowadzili nauczyciele DSO II st.

    Chcą zobaczyć żywy Kościół

    Z całej ŚDM-owej grupy tylko trzy osoby były wcześniej w Polsce. Nikt z nich nie był jeszcze na Światowych Dniach Młodzieży z wyjątkiem ks. Tomasza Rafalaka, który uczestniczył w spotkaniu w Częstochowie w 1991 roku, po dopiero co zdanej maturze. – Wielu z nich nigdy nie było jeszcze w Europie, a nawet są tacy, którzy nie wylatywali poza Sachalin. Chcą zobaczyć, jak żyjemy w Polsce. Chcą zobaczyć żywy Kościół, młodzież innych krajów i uczestniczyć we Mszy z papieżem Franciszkiem – opowiada ks. Rafalak. U siebie nie mieli zbyt wielu wspólnych spotkań, w których uczestniczyliby wszyscy. Przez kilka miesięcy przygotowywali się w małych grupach.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół