• facebook
  • rss
  • Wolontariusze, to jest wasze!

    dodane 14.07.2016 00:00

    Ks. Artur Pytel, diecezjalny koordynator Światowych Dni Młodzieży, podsumowuje przygotowania do Dni w Diecezji.

    Szymon Zmarlicki: Wszystko jest już zapięte na ostatni guzik?

    Ks. Artur Pytel: Ze strony Diecezjalnego Centrum ŚDM – tak. Grupy zostały przydzielone, wszystkie parafie mają przypisanych gości i nawiązały z nimi kontakt. Cała organizacja przeniosła się na bezpośrednie dogrywanie szczegółów pomiędzy parafiami a grupami, które do nich przyjeżdżają. Rola centrum ogranicza się już tylko do ewentualnego wsparcia, podpowiedzi czy konsultacji, gdy trzeba coś załatwić. Transport jest poukładany, koordynujemy jeszcze zwiedzanie kopalń zabytkowych we współpracy z ich dyrekcjami. Każdy wie, co pozostało do wykonania, więc mam nadzieję, że wszystko pięknie się uda.

    Jak udało się rozlokować tę młodzież, która przyjedzie na Dni w Diecezji?

    Sam system rozlokowania nie był problemem, bo byliśmy do tego dobrze przygotowani. Problemem jest to, że nie przyjedzie tylu młodych, na ilu liczyliśmy i dla ilu przygotowaliśmy miejsca.

    Kłopotem okazało się takie podzielenie grup, by jak najwięcej parafii mogło przyjąć gości. Nie zawsze było to możliwe, bo w niektórych sytuacjach grupy nie życzyły sobie, by je rozdzielać. Najtrudniejszą decyzją było więc to, której parafii przydzielić gości, a której nie. Dlatego skoncentrowaliśmy się na centrach miast i ich najbliższych okolicach – przede wszystkim żeby usprawnić transport. Jesteśmy świadomi tego, że są parafie, które przygotowały się i bardzo liczyły na przyjęcie pielgrzymów, ale, niestety, ze względu na zbyt małą liczbę nie mogliśmy spełnić ich pragnienia.

    Prawdziwy sprawdzian dopiero nadejdzie, ale jak spisali się wolontariusze w trakcie przygotowań w parafiach?

    Z tego, co mieliśmy okazję rozeznać, to ocena jest pozytywna. W wielu parafiach dużo się dzieje, wielu młodych się zaangażowało. Teraz przychodzi pora na zrealizowanie w praktyce tego, na co przeznaczyli czas przygotowań. Powiedziałem wolontariuszom wprost: „To jest wasze!”. Na tyle, na ile wykonają swoje zadanie, będą mogli być dumni, a to, co zepsują czy zaniedbają, będzie ich odpowiedzialnością. Po to był tak długi czas na przygotowania, żeby dać maksymalnie dużo możliwości.

    Z jakich najdalszych krajów przyjadą goście?

    Z Boliwii, Dominikany, Hondurasu, Nigerii, Panamy...

    A jakie największe wydarzenia odbędą się w ramach Dni w Diecezji?

    Nie będzie jednego wydarzenia centralnego, bo dwa lata temu, kiedy ruszaliśmy z przygotowaniami, nie było jeszcze wizji, gdzie i jak można by coś takiego zorganizować. Byłoby to dość skomplikowane pod względem logistycznym. A na kilka miesięcy przed Dniami w Diecezji, kiedy zmniejszyła nam się liczba gości, nie było już sensu zmieniać dużo wcześniej ustalonych planów. Lokalnie będą odbywały się wydarzenia kulturalne – największe w Tarnowskich Górach – 22 i 23 lipca na rynku.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół