• facebook
  • rss
  • Małe wielkie wydarzenie

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 25/2016

    dodane 16.06.2016 00:00

    Jakie walory miała Dobrawa? Jak symboliczne obmycie Mieszka wodą wpłynęło na polityczny i społeczny obraz kolejnych wieków naszego narodu? Zastanawiali się nad tym młodzi twórcy, patrząc przez obiektywy kamer.

    Do konkursu zorganizowanego na 1050. rocznicę chrztu Polski zgłoszono 16 prac – w większości filmów, choć były też prezentacje multimedialne. Pokaz najlepszych projektów i wyłonienie zwycięzców odbyły się 7 czerwca na Zamku w Toszku. W zależności od ujęcia tematu, uczestnicy wykonywali postawione im zadanie samodzielnie lub w kilkuosobowych grupach. Uczniowie zastanawiali się nad znaczeniem wydarzenia z 966 r. nie tylko w kontekście religijnym czy historycznym, ale również politycznym i społecznym. W pierwszym etapie jury wyłoniło sześć najlepszych propozycji, które następnie zostały poddane pod głosowanie. Na tej podstawie wyłoniono zwycięzców i wyróżnionych, a wszyscy laureaci – oprócz nagród – odebrali też pisemną analizę i ocenę swoich prac.

    – To trudny temat – przyznał Piotr Pielka, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Gliwicach, organizatora konkursu. – Nawet nie wnikając w bardzo głębokie dywagacje o tym, czy rzeczywiście był to chrzest Polski, czy decyzja polityczna, to bardzo cieszę się, że chcieliście podjąć się tego zadania i wypowiedzieć się nowocześnie – dziękował uczestnikom. – Rzeczywiście, można kłócić się o to, co było wówczas mocniejsze w intencjach, decyzjach i mentalności, ale wiemy, że wszystkie plemiona, które nie przyjęły chrztu, przestały istnieć. A te, które go przyjęły, stały się państwami – przypomniał współorganizator ks. Artur Sepioło z Sekcji ds. Nowej Ewangelizacji gliwickiej kurii. – Chrzest jest ważnym wydarzeniem i w wymiarze duchowym, i materialnym. Te dwa wymiary tak bardzo się przeniknęły, że trudno rozumieć polską kulturę bez chrześcijaństwa, trudno więc też rozumieć państwowość bez chrztu – mówił. – Od strony filmowej wszystkie projekty mają jeszcze dużo do zrobienia. Dla nas liczyła się kreatywność i widzieliśmy w tych projektach różny potencjał – oceniał Tadeusz Połomski, pomysłodawca filmowych zmagań. Wyróżnienia w konkursie otrzymali: Magdalena Śnietura ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Gliwicach, Weronika Mazur z Gimnazjum nr 1 w Tarnowskich Górach oraz Grzegorz Lustyk z Multicentrum Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej. Pierwsze miejsce w kategorii szkół podstawowych zdobyły dziewczyny ze SP nr 10 w Gliwicach, natomiast drugie miejsce wśród gimnazjalistów zajęła 9-osobowa męska ekipa z Gimnazjum nr 3 w Gliwicach. Tryumfowała zaś uczennica tej samej szkoły, Aleksandra Ćmiel, zdobywając grand prix konkursu. „To wszystko nie mogłoby powstać, gdyby nie jedno małe wielkie wydarzenie” – kończyła swój film zwyciężczyni, pokazując dorobek naszej ojczyzny, który na co dzień jest dla Polaków oczywistością.

    „Nie wiemy, jak wyglądała Dobrawa, ale na pewno miała jakieś walory, skoro Mieszko zostawił dla niej siedem innych żon” – domniemywali z kolei gimnazjaliści w swoim filmie, za który oprócz drugiego miejsca otrzymali także nagrodę publiczności. Wydarzenia sprzed 1050 lat częściowo umiejscowili we współczesnych realiach, a kolejne sceny przepełnione były humorem znanym z serii brytyjskich skeczy Monty Pythona. Rzezimieszki kradły zatem rower świętemu Wojciechowi, a monarchowie grywali w bilard, przesądzając o dalszych losach Europy i świata. Po rozdaniu nagród ta sama grupa chłopaków – tym razem już na poważnie – na dziedzińcu zamku zaprezentowała inscenizację historyczną o początkach państwa polskiego. W epokowych strojach gimnazjaliści w zabytkowej studni dokonali obrzędu chrztu oraz zaślubin z Dobrawą, a następnie odegrali dynamiczną scenę bitwy pod Cedynią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół