• facebook
  • rss
  • Tu dzieją się cuda

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 25/2016

    dodane 16.06.2016 00:00

    Zespół Pałacowo-Parkowy w Pławniowicach został doceniony w plebiscycie Top Atrakcje 2016 na najlepsze atrakcje turystyczne w Polsce. – Wszystko w tym obiekcie dzieje się tylko i wyłącznie sposobem gopodarczym – zaznacza gospodarz miejsca ks. Krystian Worbs.

    Wzniesiony w drugiej połowie XIX w. nad Kanałem Kłodnickim pałac był luksusową rodzinną rezydencją rodu Ballestremów. Utrzymany w stylu neomanieryzmu niderlandzkiego z dodatkami neogotyckimi obiekt otacza malowniczy park krajobrazowy. Już z zewnątrz uwagę przyciąga liczba detali na fasadzie, ale prawdziwe perełki kryją się w środku. W swoich wnętrzach pałac mieści kilka przestronnych sal wypełnionych meblami i przedmiotami z epoki, a także kaplicę Niepokalanego Poczęcia NMP. Jednak po czasach początkowej świetności, gdy ówczesny właściciel hrabia Mikołaj Ballestrem zmuszony był uciekać przed nadciągającą Armią Czerwoną, budynek zaczął być zaniedbywany i rozgrabiany, a z czasem jego pomieszczenia były wykorzystywane nawet jako spichlerz. W latach 80. ubiegłego wieku, gdy obiekt należał do diecezji opolskiej, odbywały się w nim rekolekcje – głównie 15-dniowe oazy Ruchu Światło–Życie.

    Mimo złego stanu budynku młodzieży nie brakowało, a uczestnicy spali w śpiworach na materacach lub szpitalnych łóżkach. Ksiądz Krystian Worbs, dyrektor kompleksu, zamieszkał w pałacu w 1989 roku. – Ja i jeszcze jeden starszy ksiądz wprowadziliśmy się tu latem. Gdy na zewnątrz było gorąco, w środku panował przyjemny chłód. Ale kiedy przyszła pierwsza zima, zastanawialiśmy się, czy stąd nie wyjechać. Pokój, który zajmowałem, miał 4 metry wysokości i ponad 70 m kw. powierzchni; taka mała hala sportowa. Żeby jakoś funkcjonować, musieliśmy w pomieszczeniach stawiać namioty – opowiada gospodarz. Wraz z nowym podziałem administracyjnym Kościoła katolickiego w Polsce obiekt stał się Ośrodkiem Edukacyjno-Formacyjnym Diecezji Gliwickiej. Przez lata ks. Worbs doprowadził do kapitalnego remontu całego kompleksu, w najdrobniejszych detalach przywracając jego dawny blask.

    Wy tu jeszcze wpuszczacie ludzi?

    W początkowym okresie transformacji ustrojowej w Polsce – podobnie jak w czasach PRL – brakowało pieniędzy na renowację i utrzymanie zabytków, ale na początku lat 90. udało się je zdobyć poprzez ministerstwo spraw wewnętrznych RFN z puli przeznaczonej na ratowanie dóbr kultury w Europie. Kiedy rozpoczęły się prace remontowe i obiekt odwiedził inżynier budownictwa, widząc, w jakim stanie ostały się elementy konstrukcyjne pod zerwanymi podłogami, postawił on krótkie pytanie: „Czy wy tu jeszcze wpuszczacie ludzi?”. Ksiądz Krystian Worbs wyjaśnił wówczas, że raz w miesiącu odbywa się tu oaza modlitwy, na której gromadzi się do 130 osób. „Albo macie tak ogromną wiarę, albo jakieś cuda tu się dzieją” – miał odpowiedzieć inżynier. – Dzisiaj znakomita większość osób, które wchodzą na ten teren, mówi: „Popatrz, jak to wszystko ładnie się uchowało”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół