• facebook
  • rss
  • Codziennie ciepły posiłek 


    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    Nowa siedziba placówki została otwarta na Zaborzu. Jest jedną z dziewięciu działających w tym mieście.

    Wyremontowane i dostosowane do potrzeb jadłodajni pomieszczenia w budynku przy ul. Wolności 450 zostały otwarte i poświęcone 4 kwietnia. Przez ponad rok Caritas wydawała tu obiady, korzystając z salek katechetycznych parafii św. Franciszka, na której terenie znajduje się jadłodajnia. Przez pewien czas jeszcze tak pozostanie, bo remontowane będą schody prowadzące do jadłodajni. Budynek na jej potrzeby przekazało miasto, a koszty remontu i wyposażenia, około 96 tys. złotych, pokryła Caritas Diecezji Gliwickiej. 
Jadłodajnie Caritas są już we wszystkich dzielnicach miasta, gdzie – jak rozeznli odpowiedzialni za nie – jest taka potrzeba. – Teraz małymi krokami staramy się udoskonalać te, które otworzyliśmy. Chcemy zadbać o to, żeby wszędzie były te same standardy – mówi Krystian Bajer, dyrektor caritasowego Domu Dziennego Pobytu „Rodzina” w Zabrzu-Porembie, który zajmuje się jadłodajniami. – Ważne jest, żeby korzystający z nich ludzie mogli zjeść obiad w ładnych wnętrzach, odpowiednio wyposażonych. Wtedy czują, że nie przychodzą tu jako osoby drugiej kategorii. Zawsze na to uczulam pracowników, żeby tak ich traktować, aby ich nie urazić. W tej pracy potrzeba bardzo dużo empatii – zauważa.

    Nową siedzibę poświęcił ks. Jacek Rauchut, zastępca dyrektora Domu „Rodzina”, który podkreślił, że chociaż pomieszczenia są istotne, to najważniejszy w tym całym przedsięwzięciu jest człowiek, któremu mają służyć. 
We wszystkich jadłodajniach w Zabrzu codziennie wydawanych jest od 800 do 1000 obiadów, finansowanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. – W umowie są dania barowe, zupy lub drugie danie, ale staramy się coś jeszcze dołożyć, jakiś jogurt, deser czy więcej pieczywa – mówi Krystian Bajer. 
Posiłki przygotowywane są w caritasowskiej kuchni w Zabrzu-Biskupicach, skąd rozwożone są do jadłodajni, a także do domów. Ta pomoc z kolei skierowana jest do osób starszych, niesamodzielnych, które nie są w stanie same przygotować posiłku. Codziennie rozwożonych jest od 130 do 140 obiadów, z czego około 
30 darmowych dla osób, które kwalifikują się do takiej pomocy. Początkowo obiady do domów dostarczane były tylko w dni powszednie. Jednak potrzeby były szersze i od lutego dowożone są przez siedem dni w tygodniu. Dwudaniowy obiad kosztuje 8 zł (przy zamówieniu na cały miesiąc) lub 8,50 zł (jeśli tylko na wybrane dni). Do końca maja przy całomiesięcznym zamówieniu korzystający z nich zapłacą mniej, bo 7,50 zł za obiad. A jeśli możliwości na to pozwolą, cena ta pozostanie na dłużej. 


    Przyznawaniem darmowych posiłków zajmuje się Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie (ul. 
3 Maja 16), gdzie trzeba złożyć odpowiednie wnioski. Obiady zamawia się bezpośrednio w kuchni w Biskupicach, tel. 32 274 74 06.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół