• facebook
  • rss
  • Leczenie szybsze i przyjemniejsze

    sz /inf. prasowa

    Gość Gliwicki 04/2016 |

    dodane 21.01.2016 00:00

    Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu jako jeden z nielicznych na Śląsku otrzymał certyfikat „Szpital bez bólu”. W Europie to już standard.

    Wbrew powszechnej opinii po operacji nie musi pacjenta boleć. W wielu przypadkach pacjent niepotrzebnie cierpi – mówi dyrektor szpitala dr n. med. Jerzy Pieniążek. Podkreśla, że placówka, którą kieruje, ma potwierdzenie specjalnej komisji, że komfort leczenia stoi na możliwie najwyższym poziomie. Organizatorzy tego ogólnopolskiego programu liczą na to, że pacjenci będą bardziej świadomi w dokonywaniu wyboru miejsca leczenia i zdecydują się na placówki, które są w stanie bardziej ulżyć pacjentom w cierpieniu. Zwłaszcza że w Polsce wciąż nie ma obowiązku stosowania specjalnych procedur leczenia bólu. Aby otrzymać certyfikat, bytomski szpital musiał przejść długą drogę. Od momentu zgłoszenia do uzyskania certyfikatu upłynął ponad rok. W tym czasie personel przeszedł specjalne szkolenia z zakresu współczesnych możliwości uśmierzania bólu pooperacyjnego.

    Anestezjolodzy, lekarze różnych specjalności zabiegowych oraz pielęgniarki będą powtarzali je co roku. Pomyślne przejście całego procesu wymagało też wprowadzenia odpowiednich formalności w postaci wewnętrznego obiegu dokumentacji medycznej oceniającej ból i efekty jego terapii, a także niezbędnego wyposażenia technicznego. Pacjent sam ustala dawkę – Wysiłek się opłacił. Pacjenci, którzy wybiorą leczenie w naszym szpitalu, mogą być pewni, że stosowane są tu specjalne procedury związane z walką z bólem. Przede wszystkim informujemy ich o tym, że po zabiegu mogą odczuwać ból, ale istnieją skuteczne metody jego łagodzenia – wyjaśnia Marek Czekaj, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii WSS nr 4. O możliwości i metodach uśmierzania bólu pooperacyjnego pacjenci dowiadują się jeszcze przed zabiegiem. Natomiast po nim prowadzony jest monitoring jego natężenia. – Systematycznie, co najmniej 4 razy na dobę, kontrolujemy poziom nasilenia bólu pooperacyjnego, a wyniki wpisujemy do kart dokumentacji postępowania przeciwbólowego – tłumaczy lekarz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół