• facebook
  • rss
  • Znaki zapytania

    dodane 10.12.2015 00:00

    W obliczu trwającego kryzysu w górnictwie szczególnie wybrzmiewały słowa homilii w śląskich kościołach podczas tegorocznych uroczystości barbórkowych.

    W kościele pw. Krzyża Świętego w Zabrzu na Mszy św. zgromadzili się górnicy i pracownicy kopalń, w szczególności KWK „Makoszowy”. Towarzyszyły im rodziny, obecni byli też przedstawiciele władz samorządowych. Eucharystii przewodniczył bp Jan Kopiec, który – jak przyznał – sam pochodzi z rodziny górniczej i zna trudną rzeczywistość, z jaką związana jest ta praca.

    – Nie jesteśmy naiwni. Wiemy, że przyszłość tego zawodu stoi pod znakiem zapytania, przynajmniej w polskiej rzeczywistości. Wiemy, że przed kilkudziesięcioma laty wydawało się, że na śląskiej ziemi to błogosławieństwo Boga będzie towarzyszyło wszystkim kolejnym pokoleniom, że czarnego bogactwa nigdy nie zabraknie, a ludzkość będzie wdzięczna za każdy kęs wydobytego węgla. Ale dzisiaj widzimy, że jest inaczej i nikt nie da gwarancji, że tak zostanie – mówił do górników.

    Z kolei bp Gerard Kusz, który przewodniczył Eucharystii w kościele pw. św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy, zachęcał górników z tamtejszej kopalni, żeby wzajemnie się umacniali i dodawali sobie otuchy, szczególnie w trudniejszych czasach. – Najcenniejszym skarbem, jaki mamy, jest człowiek. Potem dopiero węgiel i inne bogactwa. A ciągle jeszcze jesteśmy na etapie, że człowiek staje się przedmiotem w rozgrywkach politycznych i ekonomicznych – ocenił obecną sytuację.

    Górnicy spotkali się również w kościele jezuitów w Bytomiu. Tam Mszy św. w  intencji górników, hutników i ich rodzin w dniu św. Barbary przewodniczył o. prof. Józef Bremer, rektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie. – Z wieży widzimy rzeczy lepiej, wieża zawsze daje nam jakieś schronienie i możemy z pewnego dystansu patrzeć na to, co się wokół nas dzieje – mówił, nawiązując do historii św. Barbary. Zachęcał, żebyśmy umieli się trochę oderwać od naszej rzeczywistości, bo nie we wszystko trzeba się od razu emocjonalnie angażować. W tym kontekście mówił także o zaufaniu do drugiego człowieka w pracy i o roli wiary, która widzi możliwości tam, gdzie rozum ich już często nie dostrzega.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół