• facebook
  • rss
  • Za rok do Niniwy

    Jan Maniura

    dodane 22.11.2015 12:43

    Z rajdu dookoła Polski, z wyprawy na Bałkany oraz z wielu innych miejsc, dokąd wybrali się rowerzyści z grup „TOGTHER 2015” zjechali się do Kokotka, aby tam wspólną modlitwą rozpocząć drugi festiwal rowerowy.

    Rowerzyści odpowiadali na pytania i wspominali swoje przygody z letniej wyprawy   Rowerzyści odpowiadali na pytania i wspominali swoje przygody z letniej wyprawy Jan Maniura

    Rowerzyści wszystkich wypraw dziękowali Bogu za to, że pozwalał im doświadczyć Jego obecności w otaczającym świecie. Podczas Mszy św., którą odprawił o. Tomasz Maniura OMI, organizator wypraw rowerowych NINIWATEAM.

    - Co my dajemy na wyprawach Panu Bogu? - pytał w kazaniu oblat. - Na pewno poświęcenie, wczesne wstawanie, to że nie zawsze jest się gdzie umyć. A co otrzymujemy? Odkrywamy prawdę o świecie, nabieramy do niego dystansu i to wszystko jest nam dane po to, żebyśmy się nauczyli kochać drugiego człowieka - dodał.

    Następnie wszyscy udali się do Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu, gdzie odbyła się prezentacja siedmiu grup, które jechały w ramach akcji „TOGTHER - jedź z nami 2015”.

    Gościem specjalnym była Michalina Kupper, która przejechała 1700 km przez Turcję, Irak, Iran w ramach jednego z 9 etapów sztafety do Japonii.

    O. Tomasz Maniura OMI opowiada o przyszłorocznej wyprawie do Niniwy   O. Tomasz Maniura OMI opowiada o przyszłorocznej wyprawie do Niniwy Jan Maniura Kolejnym punktem była prezentacja książki „Radość Życia” oraz spotkanie z uczestnikami wyprawy na Wyspy Brytyjskie.

    - Dziękujemy Bogu za życie. Zgodnie z hasłem wyprawy „Radość Życia” i sam fakt, że żyjemy jest największą radością. Nas wcale nie musiało być, to Pan Bóg kiedyś pomyślał o mnie i o tobie. Zechciał nas stworzyć, sprawił że nasze serca zaczęły bić. To jest niesamowite i my najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z tego, co my posiadamy, a mamy życie - powiedział o. Tomasz Maniura OMI.

    - Nasza intencja, z którą jechaliśmy w tym roku, nasz trud, wysiłek oraz modlitwy były ofiarowane za rządzących światem, żeby szanowali ludzkie życie od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci - mówił organizator wypraw rowerowych NINIWATEAM. Grupa odpowiadała na pytania, wspominając przygody, któr ich spotkały na trasie.

    - Motywacją wyprawy jest intencja i widzimy, że te modlitwy przynoszą owoce, dlatego dziękuję wam za wasz trud i proszę o dalsze owocne działania - powiedział o. Józef Czernecki OMI, który przyjechał w zastępstwie o. Antoniego Bema OMI, prowincjała Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. - Jesteśmy stale w drodze. To przedsięwzięcie to ważny moment dla młodych ludzi, którzy są złączeni w dziele nowej ewangelizacji - zauważył bp Jan Wieczorek.

    Na zakończenie padło najbardziej wyczekiwane pytanie skierowane do o. Tomasza Maniury: „Gdzie pojadą w przyszłym roku na jubileuszową 10, wyprawę?”

    - Jestem przekonany, że te wszystkie wyprawy to jest Boże dzieło, a nie moje. Dla mnie już nie jest ważne, gdzie się jedzie, ważna jest intencja, wysiłek, który się wkłada oraz bycie w grupie. Jest to wartość formacyjna, wspólnotowa i eklezjalna - powiedział.

    - Już od wielu lat mam w sercu pomysł na wyprawę do Niniwy, jest to dzisiejsze miasto Mosul w Iraku. Wiemy wszyscy o zagrożeniach, jakie tam dzisiaj istnieją. Jednak po rozmowach z wieloma bardzo kompetentnymi ludźmi wiem, że można tam dojechać bezpieczną drogą. Prowadzi ona przez Ukrainę, Rosję, Gruzję, Armenię, Azerbejdżan, Kazachstan i Iran - opowiadał.

    O. Tomasz zapowiedział również, że zostają zniesione limity wiekowe dla uczestników. Intencją wyprawy będzie Boże Miłosierdzie dla świata. Na zakończenie wszyscy odmówili modlitwę o dobry humor, którą odmawiali codziennie podczas tegorocznej wyprawy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół