• facebook
  • rss
  • Wracają z niepamięci

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 46/2015

    dodane 12.11.2015 00:00

    Bydlęcy wagon, taki, jakim tysiące deportowanych Górnoślązaków wywieziono do Związku Radzieckiego. Unoszące się ku niebu szyny tworzą krzyż.

    W Bytomiu-Miechowicach 6 listopada odsłonięty został monument upamiętniający ofiary Tragedii Górnośląskiej. W rozsuniętych drzwiach wagonu umieszczono płaskorzeźbę autorstwa Henryka Fudalego. Przejmujący obraz stłoczonych postaci w drodze do miejsc, z których wielu nigdy nie wróciło. W tym roku mija 70 lat od tych wydarzeń, które pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy ofiar, a które określamy wspólnym terminem Tragedia Górnośląska. To zbrodnie na tutejszych mieszkańcach, wywózki w głąb Związku Radzieckiego. Nie ma dokładnych danych określających rozmiar tej tragedii; szacuje się, że deportowanych zostało od 50 do 90 tys. osób. Bp Jan Kopiec poświęcił pomnik i przewodniczył Eucharystii w intencji ofiar w kościele Krzyża Świętego.

    Razem z kapłanami diecezji gliwickiej modlili się bp Marian Niemiec, biskup diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, i ks. Jan Kurko, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Bytomiu-Miechowicach. – Miechowice mają wyjątkowe prawo do tego, aby akurat tutaj wspominać te dramatyczne wydarzenia sprzed 70 lat – powiedział biskup gliwicki, przypominając tragiczne wydarzenia z 1945 roku, które dotknęły to miejsce. – Historycy dokonali już niezwykłej rzeczy. Na ile to jest możliwe, na podstawie zachowanej dokumentacji, „policzyli”, ile bólu i śmierci zadano wtedy mieszkańcom tej ziemi. Powinniśmy dziś przyjmować tę lekcję ku przestrodze – dodał.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół