• facebook
  • rss
  • Nauka? Lubię to!


    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 43/2015

    dodane 22.10.2015 00:00

    Czy z kawałka blachy za 30 groszy da się zbudować mikrofon?
Ile prądu są w stanie wyprodukować… marchewka i banan?
Te i wiele innych pytań czekały na głodnych wiedzy odwiedzających wydziały Politechniki Śląskiej.

    Noc w Paryżu. – Kochanie, czy ten pierścionek jest diamentowy? – pyta niewiasta, a w jej żyłach buzują już wysokie napięcia i wielkie prądy. – To tworzenie i destrukcja – odpowiada jej chłopak, zasłaniając się fizykochemicznymi fanaberiami. – Zobacz niewidzialne! – zachęca ją tajemniczo, gdy rześkie powietrze – żywioł w służbie człowieka – smaga jego czoło. Właśnie poczuł się jak producent filmów science fiction i zaczął rozmyślać, jak roboty widzą nasz świat oraz czy mikrokontroler można wykorzystać do zabawy? W ten oto sposób plazmowa kula magicznej chemii z fizyką prysła, a świat widzialny-niewidzialny wypełniły dźwięki filharmonii technicznej…
Powyższy akapit to nie wstęp do słabego romansidła, ale zlepek aż 14 tytułów wydarzeń, jakie odbyły się w ramach jubileuszowej, 10. edycji Nocy Naukowców Politechniki Śląskiej.

    Z tej okazji 200 uczonych przygotowało prawie 100 pokazów. Wydarzenia towarzyszące miały miejsce 17 października w Gliwicach i Rybniku. Najwięcej atrakcji czekało na zwiedzających na wydziałach śląskiej uczelni, ale w organizację włączyła się też m.in. gliwicka galeria handlowa.
Choć przeważały tematy typowo techniczne, miłośnicy innych dziedzin również mogli znaleźć coś dla siebie. Wirtualna podróż po Francji szlakiem katedr gotyckich czy dylematy tłumacza wobec wielu oblicz angielskiego „you” to tylko dwie z mnóstwa rozmaitych propozycji. Program skonstruowano w taki sposób, by zainteresować zarówno dzieci, młodzież, dorosłych, jak i całe rodziny. W tym roku oprócz pokazu dronów, sztucznej inteligencji i bolidów wyścigowych zwiedzający mogli np. uścisnąć dłoń terminatora, zbudować robota, a nawet odkryć sekrety kuchni włoskiej.
Organizatorzy zadziwiają różnorodnością oferty, która nie ogranicza się wyłącznie do widowiskowych eksperymentów czy prezentacji, lecz równocześnie promuje szeroko rozumianą kulturę – od wystaw aż po sztuki teatralne. Z myślą o sympatykach regionalnej gwary pomyślano nawet o naukowych „ślonskich godkach”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół