• facebook
  • rss
  • Ważny czas

    Klaudia Cwołek

    |

    Gość Gliwicki 42/2015

    dodane 15.10.2015 00:00

    Logistycznie duże przedsięwzięcie: w dzień i w nocy non stop przez tydzień.

    Nie był to dyżur na OIOM-ie ani pilnowanie jakiegoś obiektu, ale nieustanna modlitwa w intencji ojczyzny. Zabrzańskie Jerycho Różańcowe z czuwaniem przed Najświętszym Sakramentem odbyło się w dwóch biskupickich kościołach. Siedem dni tygodnia nawiązuje do czasu oblężenia Jerycha, które zdobyto w końcu przy dźwięku trąb. – Wiem, jestem przekonany pewnością wiary, że to wszystko ma sens – powiedział na zakończenie ks. Jan Matysek, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP, gdzie modlitwa trwała od środy rana do soboty wieczór. Wcześniej ludzie czuwali w sąsiednim kościele św. Jana Chrzciciela. Inicjatywa wyszła od biskupickiej grupy charyzmatycznej „Barka”, ale włączyło się do niej wiele innych osób.

    W Jerychu Różańcowym uczestniczyło 11 różnych wspólnot, przedstawiciele 10 zgromadzeń zakonnych (pięciu żeńskich i pięciu męskich), były kobiety z Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu, a nawet chóry. Codziennie celebrowane były Msze św., w tym jedna w intencji ojczyzny, podczas której kazania głosił ks. Józef Kusche, emerytowany proboszcz parafii św. Anny. Każdego dnia odmawiano oczywiście kolejne części Różańca. Każdy dzień miał swoją dodatkową intencję, a sobota poświęcona była błaganiu o światło Ducha Świętego dla Polski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół