• facebook
  • rss
  • Trudne, ale możliwe

    dodane 06.08.2015 00:00

    Bytom, Łódź i Wałbrzych chcą być piękniejsze, ale nie ma się to dokonać dzięki decyzjom wydawanym zza biurka. Wraz z odnową szaty wierzchniej powinna zmienić się także mentalność mieszkańców.


    Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz wymienionych trzech miast spotkali się 27 i 28 lipca w Bytomiu, by omówić program rewitalizacji miast szczególnie dotkniętych negatywnymi skutkami transformacji ustrojowej. W trakcie dwudniowych rozmów dzielili się swoimi dokonaniami, doświadczeniami i pomysłami na efektywne prace przy odnawianiu miasta. Zwiedzali również ciekawe miejsca podniszczonej perły Śląska.


    – Rewitalizacji miast nie da się prowadzić zza biurka. Urzędnicy muszą wyjść do mieszkańców i poznać ich problemy, dopiero wtedy można szukać rozwiązań – mówiła Hanna Gill-Piątek, z biura ds. rewitalizacji w łódzkim magistracie, podczas konferencji w sali Teatru Rozbark – budynku będącego reprezentacyjnym przykładem odnowy Bytomia. Specjalistka jest szefową prowadzonego od roku w Łodzi dwuletniego projektu pilotażowego, który ma za zadanie m.in. przygotować miasto do wdrażania przedsięwzięć rewitalizacyjnych, a jednocześnie wypracować wzorcowe dla reszty kraju rozwiązania w tym zakresie. Już w najbliższych miesiącach podobne pilotaże chcą rozpocząć Bytom i Wałbrzych.
– Rewitalizacja to już nie jest program remontowy. To zmiana myślenia w taką stronę, aby dany obszar żył i radził sobie po tym procesie sam. Nie wystarczy dopompować go dużą ilością pieniędzy, on ma sobie potem sam radzić. Opieramy to na tzw. potencjale endemicznym, czyli na własnych siłach mieszkańców – wyjaśniła.
Na przykładzie zrewitalizowanego już za kwotę 274 mln zł kompleksu EC1 w Łodzi (przy szacowanych na 15–18 mln zł rocznych kosztach utrzymania), podobnego do niszczejącej monumentalnej Elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu, przedstawicielka łódzkiego magistratu uznała, że przyszłość bytomskiego zabytku będzie wielkim wyzwaniem.
Inwestycje związane z rewitalizacją miast mają być wdrożone
m.in. w ramach tzw. Obszarów Strategicznej Interwencji. Na ich realizację w latach 2014–2020 przewidziano ok. 22 mld zł z programów UE. Pozostałe 3 mld zł dołożą budżet państwa i samorządy. Idea została zatwierdzona w przyjętej niedawno przez Sejm ustawie o rewitalizacji, która zawiera propozycje kompleksowych rozwiązań służących ożywieniu zdegradowanych obszarów i przywróceniu ich użyteczności poprzez np. odtworzenie lub zmianę funkcji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół